Autor Wątek: Historia maszynek do golenia.  (Przeczytany 5165 razy)

0 użytkowników i 2 Gości przegląda ten wątek.

Offline niechcic

  • Aktywny użytkownik
  • ***
  • Wiadomości: 217
Historia maszynek do golenia.
« dnia: Czerwiec 03, 2012, 03:17:25 »
« Ostatnia zmiana: Czerwiec 03, 2012, 03:25:24 przez niechcic »

Offline macrob

  • *
  • Wiadomości: 9715
  • Miejsce pobytu: Szmaragdowa Wyspa
  • Wiek: 39 lat.
Odp: Historia maszynek do golenia.
« Odpowiedź #1 dnia: Czerwiec 03, 2012, 13:15:17 »
Witam.

Przeniosłem do nowego wątku bo myślę że temat na to zasługuje.

Maciek.


Offline niechcic

  • Aktywny użytkownik
  • ***
  • Wiadomości: 217
Odp: Historia maszynek do golenia.
« Odpowiedź #2 dnia: Czerwiec 03, 2012, 15:15:20 »
Dziękuję za przeniesienie. Umieściłem tam z myślą o panu kolekcjonerze, po czym sam stwierdziłem, że to nie jest najlepsze miejsce.

Offline arturro

  • Stały bywalec.
  • *****
  • Wiadomości: 3335
Odp: Historia maszynek do golenia.
« Odpowiedź #3 dnia: Wrzesień 12, 2012, 17:04:41 »
Bardzo fajny artykuł, wreszcie wiem jak wyglądała "nakładka zabezpieczająca dla niewprawnych - zacięcie niemożliwe" (cytat ze starej reklamy brzytew:))

pozdrawiam
a.

Offline PR100

  • Stały bywalec.
  • *****
  • Wiadomości: 726
  • Miejsce pobytu: Ursus
  • Wiek: 42
Odp: Historia maszynek do golenia.
« Odpowiedź #4 dnia: Sierpień 11, 2017, 13:20:27 »
Świetny artykuł, ktory jasno obrazuje ze golenie brzytwa ewaluowalo w skutek swojej niedoskonałości  ???  Innymi slowy spracowane rece faceta byly zbyt ordynarnym narzedziem do trzymania brzytwy, co nie przeszkadzalo gentelmenom. Prawdziwi faceci sie golili maszynkami, a pieknisie z rekoma do trzymania kwiatow brzytwami.  rotfl. Teraz jak wszystko w obecnym świecie wywraca sie do gory kolami taki i golenie, ze podobno brzytwa to sami twardziele 8)
WEBER - głowicę potrzebuję

Offline Pimps

  • *
  • Wiadomości: 2359
  • Miejsce pobytu: Tarnów
  • Wiek: 47
Odp: Historia maszynek do golenia.
« Odpowiedź #5 dnia: Sierpień 11, 2017, 13:27:48 »
Piszesz to PR100 bo nie potrafisz się golić brzytwą czy faktycznie tak myślisz? Szkoda tylko że dopiero teraz przeczytałeś ten artykuł bo pozwoliło by Ci to od początku inaczej podejść do TG.
Jeżeli czegoś nie wolno a bardzo się chce to można :)
YouTube
INSTAGRAM

Offline PR100

  • Stały bywalec.
  • *****
  • Wiadomości: 726
  • Miejsce pobytu: Ursus
  • Wiek: 42
Odp: Historia maszynek do golenia.
« Odpowiedź #6 dnia: Sierpień 11, 2017, 13:46:19 »
Jest to poniekąd refleksja po artykule jak i obserwacja. Ludzie rezygnuja z jakosci na koszt czasu i wygody. Taki czlowiek pracy czesto nie ma czasu i warunkow zeby sie porzadnie i komfortowo ogolic. Zycie zmusza go do puszki i systemuwek. TG stalo sie po prostu czyms z wyzszej polki. :). Do tego dochodzi pewne zaangarzowanie zeby sie nauczyc operowac brzytwą i tu wkracza "lenistwo"? 

Co do mnie to zwyczajnie nie potrafie sie brzytwa tak dokladnie ogolic jak maszynka. Masz pewnie racje, ze to kwestia umiejetnosci.
« Ostatnia zmiana: Sierpień 11, 2017, 13:49:13 przez PR100 »
WEBER - głowicę potrzebuję

Offline Pimps

  • *
  • Wiadomości: 2359
  • Miejsce pobytu: Tarnów
  • Wiek: 47
Odp: Historia maszynek do golenia.
« Odpowiedź #7 dnia: Sierpień 11, 2017, 13:55:00 »
Dla mnie określenie "człowiek pracy" nie ma czasu aby się porządnie ogolić jest słabe bo nie wiem o co tu chodzi. Człowiek pracy to taki który pracuje? - to ja nim jestem, może chodzi o to jak długo pracuje więc tutaj nie wiem ile trzeba pracować aby nie mieć czasu 20 minut na ogolenie - ja pracuję długo i ten czas mam.
Ale za to rozumiem że nie każdego golenie cieszy gdyż sam przez 29 lat robiłem to z wielką niechęcią i nie miałem na to ochoty a przez to czasu.
Jeżeli czegoś nie wolno a bardzo się chce to można :)
YouTube
INSTAGRAM

Offline PR100

  • Stały bywalec.
  • *****
  • Wiadomości: 726
  • Miejsce pobytu: Ursus
  • Wiek: 42
Odp: Historia maszynek do golenia.
« Odpowiedź #8 dnia: Sierpień 11, 2017, 14:05:51 »
Czlowiek pracy - hmm masz racje. Czy gosc ktory jest doradca zarzadu spolki i w ramach tego doradztwa miesiecznie dostaje 10 tys euro nie jest czlowiekiem pracy? Pewnie jest. Ja mam na mysli ludzi, ktorzy pracuja po 6 dni w tygodniu po 13 godzin, a potem wracaja do domoe czesto na drugi koniec kraju. Mam na mysli ludzi ktorzy wychodza do pracy o 5:30 i wracaja o 21. Mam na mysli ludzi, ktorzy przefkladaja godzine snu wiecej nad prysznicem. Takich zwyklych ludzi.
WEBER - głowicę potrzebuję

Offline Pimps

  • *
  • Wiadomości: 2359
  • Miejsce pobytu: Tarnów
  • Wiek: 47
Odp: Historia maszynek do golenia.
« Odpowiedź #9 dnia: Sierpień 11, 2017, 14:16:08 »
Nie znam takich ludzi o których piszesz, choć z domu wychodzę o 4:30 a wracam na 17:30 i przez ostatnie 6 lat miałem może sumarycznie 10 sobót wolnych. Co ciekawe nie mam problemu aby codziennie się ogolić, ale jak już pisałem na rzeczy które sprawiają nam przyjemność wydaje mi się że każdy z nas może znaleźć te 20 minut.

Dobra bo widzę że schodzimy z tematu i to moja wina - przepraszam za zamieszanie w temacie.
Jeżeli czegoś nie wolno a bardzo się chce to można :)
YouTube
INSTAGRAM

Offline macrob

  • *
  • Wiadomości: 9715
  • Miejsce pobytu: Szmaragdowa Wyspa
  • Wiek: 39 lat.
Odp: Historia maszynek do golenia.
« Odpowiedź #10 dnia: Sierpień 11, 2017, 14:41:15 »
Myślę że nie chodziło o trudności z goleniem brzytwą ale o problem z ostrzeniem. Nie każdy to kiedyś potrafił i nie każdemu się chciało. Jeżeli popatrzycie na stare reklamy Gillette to często znaleźć tam można dopiski - No Stropping, No Honing czyli nie trzeba wecować ani ostrzyć.



Online zakapior

  • Użytkownik
  • **
  • Wiadomości: 42
Odp: Historia maszynek do golenia.
« Odpowiedź #11 dnia: Sierpień 11, 2017, 14:45:10 »
Jak komuś coś sprawia przyjemność to zawsze znajdzie na to czas. Większość ludzi traktuje golenie jako przykrą konieczność, sam do niedawna zaliczałem się do tej grupy. Teraz, dzięki temu forum odnalazłem przyjemność w tej czynności. Po prostu jaram się tym. Wczoraj np odpuściłem bieganie, aby się ogolić i użyć nowego pędzla od Extreme ;)
– To wódka? – słabym głosem zapytała Małgorzata.(...)
– Na litość boską, królowo – zachrypiał – czy ośmieliłbym się nalać damie wódki? To czysty spirytus.
Michaił Bułhakow "Mistrz i Małgorzata"

Offline mario_79

  • Stały bywalec.
  • *****
  • Wiadomości: 542
  • Walczący z zarostem.
  • Miejsce pobytu: Gdańsk
  • Wiek: 37
Odp: Historia maszynek do golenia.
« Odpowiedź #12 dnia: Sierpień 11, 2017, 15:04:09 »
Weźcie pod uwagę, że teraz jest na wszytko mniej czasu.
No bo poza pracą są inne "czaso zabijacze", internet TV itd, poza tym bardzo popularne i czasami wręcz wymagane było chodzenie z gładką twarzą. Obecnie jak widzę tych zarośniętych facetów to mi się włos na głowie jeży.

Kiedyś to był wymóg, teraz dla wielu przykra konieczność.

Dlatego z brzytwy ewaluowało to na Mnż bo było szybciej i łatwiej, a koncerny aby zarobić wylansowały plasticzaki, systemówki i pianę w puchach.
 
Maszynki: Muhle R41, Muhle R89, LUX, WC
Brzytwy: Gold Dollar 208
Pędzle: Omega S10108 ,Isana dzik
Ulubione żyletki: Triton R3, Astra SP, Feather, Polsilver Super Iridium,

Offline Dominik1991

  • Aktywny użytkownik
  • ***
  • Wiadomości: 147
  • Miejsce pobytu: Rawicz-Bystrzyca Kłodzka
  • Wiek: 25
Odp: Historia maszynek do golenia.
« Odpowiedź #13 dnia: Sierpień 11, 2017, 15:50:54 »
Biorąc pod uwagę lata powstawania tych wynalazków logicznym wydaje się powiązanie ich z "rewolucją przemysłową". Jak by nie patrzeć wtedy czas nagle przyśpieszył swój bieg (w sumie to co dziś uważa się za katorgę było kiedyś normą) i faktycznie "klasa robotnicza" wtedy raczej czasu nie miała. Większość z patentów przytoczonych w tym artykule powstała w trakcie drugiej "rewolucji przemysłowej". A swoją drogą - moda na gładką twarz rozpoczęła się na początku XX wieku, wielu twierdzi, że było to następstwo "Wielkiej Wojny", kiedy to każdy żołnierz w okopie musiał się codziennie golić - żeby prymitywna maska przeciwgazowa zapewniała jakąkolwiek ochronę przed gazami bojowymi.

Offline witeq

  • *
  • Wiadomości: 5710
  • Miejsce pobytu: miasto 44 wysp,Polska
  • Wiek: 45
Odp: Historia maszynek do golenia.
« Odpowiedź #14 dnia: Sierpień 12, 2017, 23:16:56 »
Ciekawy artykuł ook
Dla mnie póki co brzytwa jest "wyższą szkołą jazdy",na którą kiedyś mam nadzieję znajdę czas i chęci.Na razie muszą mi wystarczyć doświadczenia z shavette.Na codzień zaś czerpię radość z golenia różnymi maszynkami na żyletki :)
Pozdrawiam
Witek