Golenie, jak to łatwo powiedzieć.

Wysłany przez: Bloodcat Data: Grudzień 22, 2015, 10:40:56 Wyświetleń: 5438
Podsumowanie: Tekst stworzony na potrzeby gazetki firmowej. Opisuje podstawy, podstaw dla każdego chcącego polepszyć komfort swojego golenia.

    Lubicie się golić? Nie? Czyżby Wasza plastikowa, użyta już wielokrotnie, zapychająca się żaluzja, (którą potajemnie podbiera Wam partnerka do golenia kto wie czego?) nie sprawdzała się w codziennym goleniu? Może zimny, chemiczny wyciek z puchy, który ma przygotować Wasz zarost do golenia, zamiast tego lekko Was uczula i klei się do skóry? Pewnie dla tego też chlastacie jednorazówkami poliki, jak samuraj bambus, byle szybciej i mieć to z głowy. A jakby było, gdyby zaczynać dzień od delikatnego masażu buźki? Miękkim jak kot pędzlem rozprowadzić pachnącą intensywnie, naturalną, ciepłą pianę. Do golenia użyć stalowej, odpowiednio ciężkiej, doskonale wyważonej maszynki. Żyletka zmieniana co trzy golenia, gładko przesuwa się po skórze, równo ścinając zarost. Nie przegalając go, aby nie było podrażnień i wrastających włosków. Na koniec, męsko pachnący płyn po goleniu chlapnięty na buźkę, a nie tylko wtarty za ucho. Bajka? To opowiadam dalej.



Jakie czynniki wpływają na golenie i co powoduje, że raz idzie dobrze, a raz lepiej nie kończyć i odłożyć maszynkę? Reguły zawarte niżej, dotyczą ogólnie golenia, jednak będę starał się Was trochę zachęcić do spróbowania tradycyjnej metody golenia na mokro, z pędzlem i maszynką na żyletki. Zasadniczo, zmiennych przy goleniu jest wiele, wręcz bardzo wiele. Część z nich jest racjonalnie wyjaśniona, część to wiedza tajemna, którą możecie ale nie musicie zgłębiać (gdzie szukać dalszych informacji podam na końcu artykułu).

Uproszczę dla Was sprawę dzieląc proces na trzy grupy, krótko je streszczając

Przygotowanie zarostu
Technika golenia
Sprzęt


Ciekawostka: jeżeli kulejecie na każdym z tych pól, to poprawa nawet jednego znacząco polepszy kondycję Waszej buźki i uprzyjemni czynność golenia. Spróbujcie.


1 . Przygotowanie zarostu

Czyli, jak ułatwić żyletce robotę. Dobrze przygotowana buźka = dobrze ogolona buźka. Generalnie, najlepiej zmiękcza zarost ciepła woda, jak masz możliwość gol się zaraz po prysznicu. Jeżeli nie masz na to czasu, przynajmniej na pół minuty namocz buźkę i dopiero wtedy zacznij się golić. Druga rzecz, najważniejsza. Pędzel i krem bądź mydło do golenia, zamiast pianki czy tam żelu. Rozrabiając pianę pędzlem, masujesz i automatycznie rozluźniasz skórę, podnosisz zarost oraz równomiernie rozprowadzasz specyfik na buźce. Pamiętaj dobra piana to dobra ochrona. Czy można osiągnąć dobrą pianę z puszki? Tak, jeżeli użyjesz ? puszki na jedno golenie. Co do żelu, jego dużą zaletą jest poślizg, jednak cienka warstwa jaką zazwyczaj z oszczędności się nakłada, nijak chroni skórę, a jak spróbuje się z żelem ?na bogato? to maszynka staje jak na smole. Jak nakładać piankę i żel, to wiecie sami, brudzicie ręce i rozsmarowujecie cienką, szybko niknącą ciapkę od ucha do ucha. Przy użyciu pędzla, jest łatwiej i czyściej. Najpierw około minuty moczymy go w ciepłej wodzie, aby zmiękczyć jego włosie, (nie dotyczy pędzli syntetycznych, które są miękkie bez moczenia). Nabieramy kremu, nakręcamy mydła na pędzel i do dzieła, okrągłe ruchy na buźce i piana sama się robi. Można sobie także wykręcić pianę w miseczce czy kubeczku. Warto zobaczyć jakiś filmik na Youtube, lub zagłębić się w temat, gdzieś na forum od tradycyjnym goleniu.

Ciekawostka: niezłe mydło do golenia za około 15 zł. to minimum 3 miesiące porządnej piany przy codziennym użyciu. Krem za 3 zł miesiąc +.

2. Technika golenia

Golenie na 3 przejścia. Bez względu na to, czy używa się pachodrapek, goli się maszynką tradycyjną czy brzytwą technika to podstawa. Jak ktoś ma ogródek, to pewnie rozumie, że trawy nie kosi się jak popadnie. Podobnie jest z zarostem. Zarost na buźce różnie rośnie i jak każdy u siebie widzi, może układać się w różne strony. Dlatego zaleca się golenie w 3 przejściach.

Pierwsze -  zgodnie z kierunkiem rośnięcia
Drugie - w bok do włosków
Trzecie - pod włos

Mam tu na myśli wszystkie włoski na buźce, jeżeli komuś przy uszach rośnie w dół na gardle w górę, to w pierwszym przejściu goli uszy w dół, gardło w górę. Wszystko z włoskiem. Drugie samo się rozumie, czyli od ucha w bok. Trzecie, jak dwa pierwsze pójdą OK, to już w zasadzie polerka tylko, delikatnie pod włos.
Mających mniej czasu, można odpuścić sobie drugie przejście (w bok). Wymaga to jednak dobrego sprzętu i odpowiednio ostrej żyletki. Przy maszynce jednorazowej ta opcja odpada.

Oczywiście przed każdym przejściem, spłukujemy lekko pianę z buźki i smarujemy nową warstwę. Tutaj dużą przewagę daje pędzel, raz naładowany gromadzi w sobie ilość piany spokojnie starczającej na całe 3 przejściowe golenie. Pianki i żelu pójdzie trochę więcej.

Należy też pamiętać, aby nie dociskać maszynki do skóry.  Z plastikowymi się nie zawsze tak da, bo są lekkie i żeby golił to trzeba im dodać prostopadły wektor siły. Lepiej jednak żeby była to mała siła, inaczej można sobie zafundować niechcący peeling. Przy tradycyjnych maszynkach nie ma takiego problemu, są cięższe i lepiej wyczuwalne, a jak raz zrobisz sobie nimi dermoplazję* (*zapytaj jakiejś kobiety), to szybko zmienisz nawyki.

Ważne: podkreślam, technika jest najbardziej znaczącym z czynników, warto go szlifować. Majtanie się maszynką byle jak, to grzech główny, za który karą są piekące podrażnienia i wrastające włoski.


3. Sprzęt

Każda czynność wymaga odpowiednich narzędzi. Prawda oczywista: dobre narzędzie = dobra robota. O każdym z niżej wymienionych przedmiotów mógłbym napisać osobny artykuł (o części nawet już napisałem ; ) Temat rzeka, to co przykładasz do policzków ma duże przełożenie na to jak będzie wyglądała buźka po goleniu. Zasada jest prosta, żeby się dobrze ogolić musisz mieć ostre ostrze, które pod odpowiednim kątem będzie cięło zarost. Pomyśl co ile zmieniasz swoje ostrza? Ja wiem, że po 4 goleniu (z właściwą techniką), prawie każdy wkład ma już tylko 1/3 swoich właściwości, a diamentowe ostrza to ?chłyt martekingowy?. Skoro po 4 goleniach, maszynka już jest prawie zużyta, to jakościowo jakie są kolejne golenia? Właśnie. Żyletki są tanie, przyjmuje się 3 przyjemne golenia na żyletce. Żadna to reguła, można i 6, jednak dużo zależy od zarostu i używanej maszynki. Kolejna rzecz, jak golisz się co 2 / 3 dni to pewnie wiesz, jak wygląda zapchana jednorazówka. Przy maszynce na żyletki problem nie występuje. Głębokie kanaliki w grzebieniu skutecznie odprowadzają pianę i ścięte włoski, pozostawiając ostrze dłużej czyste. Jednorazówek jest mnogość, ale jeszcze większy wybór dają maszynki tradycyjne. Sprawdzicie sami, jak zainteresuje Was temat. Do sprzętu zaliczamy też osobno żyletki i pędzle oraz jakże ważne brzytwy, ale to też inne kwestie. Upraszczając maksymalnie, chcesz przyjemnie się golić, częściej zmieniaj jednorazówki albo przerzuć się na żyletki : )

Na górze we wstępie, wspomniałem o wodzie po goleniu, z angielskiego after shave (AS). Jest to także bardzo istotna wisienka na torcie. Ważna, bo tworzy barierę ochronną dla naszej skóry, po goleniu na czas do kolejnego mycia. Przy tym kosmetyku nie obowiązuje zasada im droższy tym lepszy. Owszem zapachowo bywa różnie, jednak składniki kojące mają podobne. Aplikując AS, używamy go nie oszczędnie, buźka ma być mokra od płynu, a nie tylko skropiona. Alkohol zawarty w środku zdezynfekuje miko zacięcia i szybko odparuje, zostawiając cieniutką warstwę łagodzącą i ochronną.
Dla tych, co nie lubią jak po goleniu piecze, może być balsam. Przy czym, w tym wypadku, warto zapoznać się z etykietą i poczytać opinie innych. Trafić na dobry w dobrej cenie to nie lada sztuka.

Jeżeli dotarliście do tej części artykułu, to pewnie już nachodzą Was wątpliwości o czas spędzony w łazience na tych wszystkich czynnościach, oraz o fundusz na te wszystkie maszynki kremy, pędzle i kosmetyki. Już to ogólnie podliczam.

Czasowo, przy odrobinie wprawy całe porządne golenie można zmieścić w 15 minutach. Oczywiście nie trzeba i wręcz pośpiech nie jest wskazany, jednak da się. Z pianą, 3 przejściami i myciem umywalki 15 minut to niezły czas. Uważam, że warto poświęcić go sobie, tym bardziej, że skutki przyjemne jak nieprzyjemne golenia czujemy cały dzień.

Finansowo, o jednorazówkach i piankach pewnie wiecie wszystko, pamiętając jednak o częstym zmienianiu ostrzy, należy dodać kilka(naście) złoty. Pianki właściwie używane, także starczają na krócej niż zawsze. Goląc się tradycyjnie inwestujesz raz. Od Ciebie będzie zależało ile i  na jak długo. Zestaw startowy, który polecę dalej, zamkniemy w 40 zł . Można się nim golić długo i szczęśliwie. Przerzucenie się na lepszą maszynkę to jednorazowo około 150 zł, taki sprzęt posłuży latami, a jego właściwości biją na głowę każdą żaluzję. Żyletki, w zależności od marki to od 30 gr za sztukę. Krem / mydło , jak wyżej podawałem od 3 zł. Pędzel, fajny można już dostać za około 20 zł. Płyn po goleniu, od 7 zł : ) . Oczywiście wartości są przybliżone, można kupować droższe czasami lepsze produkty, w tym temacie, każdy znajdzie coś fajnego dla siebie i drogo nie jest.

Gdzie szukać tego wszystkiego? Zestaw startowy skompletujemy w Rossmanie. Maszynka na żyletki ?Wilkinsom Classic? , pędzel i żyletki ?Isana? . Krem, ?Nivea oryginal? albo Bond Spacequest i do dzieła. Lepszych produktów szukamy już w Internecie, rynek jest bardzo duży, wystarczy w Google wpisać frazę ?tradycyjne golenie? i podążać za niebieskimi linkami. Niestety, za mały format naszej gazetki, aby opisać Wam wszystkie możliwe wybory i polecić dla każdego coś fajnego. Zaciekawionych zapraszam do kontaktu, albo na forum odpowiednie. Jest wiele stron, na których znajdziecie odpowiedź na każde pytanie dotyczące golenia, które przyjdzie Wam na myśl. W każdym razie, jak już zaczniecie to do plastików nie wrócicie.

W moim artykule poruszyłem tylko główne zagadnienia dotyczące golenia. Wydawać by się mogło, że taka prozaiczna czynność nie wymaga tylu linijek tekstu, ale jak pomyśleć, że twarz jest jedną z najbardziej unerwionych części ciała a skórę mamy tylko jedną, to goląc się prawie dziennie, może warto pochylić się chwilę nad tematem. Jak mawiają Ci co przeszli na tradycyjną stronę mocy: "Życie jest zbyt krótkie, żeby się źle golić."

Shave!

M.





Ocena: ***** przez 19 uzytkowników.

Komentarze