Autor Wątek: Jaka maszynka na początek?  (Przeczytany 399384 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline akordeoniusta

  • Aktywny użytkownik
  • ***
  • Wiadomości: 109
  • Miejsce pobytu: LUBUSKIE
  • Wiek: 72+
Odp: Jaka maszynka na początek?
« Odpowiedź #1170 dnia: Październik 01, 2018, 08:47:57 »
Jeśli chodzi o DE-89 Diamond bo takową się golę teraz codziennie  shave1 to jest to specyficzna maszynka do której trzeba troszeczkę zmienić sposób golenia.Ja się golę ciągnąc maszynkę lekko pod skosem w stosunku do ścinanego włosa to znaczy trzymam maszynkę nie prostopadle ale pociągając ustawiam maszynkę lekko pod skosem,cięcie jest wtedy o wiele łagodniejsze  rotfl  i maszynka nie skrobie ale tnie jak"kosa",trzeba jednak pamiętać o zachowaniu kąta bo wtedy szybciej można uszkodzić naskórek.
pozdrawiam

Offline tysonic

  • Stały bywalec.
  • *****
  • Wiadomości: 734
  • Miejsce pobytu: Miasto Świętej Wieży
  • Wiek: 35
Odp: Jaka maszynka na początek?
« Odpowiedź #1171 dnia: Październik 01, 2018, 17:00:56 »
Juniory? Możesz rozwinąć?

Wizamet Junior.
Vintage Gillette is the shit!

Offline Infinity007

  • Nowy Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 4
  • :)
  • Miejsce pobytu: Polska
  • Wiek: 32
Odp: Jaka maszynka na początek?
« Odpowiedź #1172 dnia: Październik 29, 2018, 23:13:37 »
Przekopałem prawie cały temat + wiele innych tematów na forum, czytam od paru dni o maszynkach....szukam porady dla nowicjusza i co wiem? mniej niż na początku.....mętlik w głowie!

pierwsza maszynka?
początkowa myśl - R89 "sprawdzony klasyk, TAK! to będzie TO! wreszcie wiem co chce!", ale po opiniach może lepiej Rockwell 6c? hmm...... albo lepiej 6s?
chciałbym coś skutecznego, ale cena za Rockwell 6s to już przesada dla nowicjusza.....może klon od majfrendów? sam nie wiem  ::)


domyślam się, że to może nie być moja ostatnia maszynka  :)
humanitarni.pl

Online matrax

  • Aktywny użytkownik
  • ***
  • Wiadomości: 178
  • Miejsce pobytu: Elbląg
  • Wiek: 39
Odp: Jaka maszynka na początek?
« Odpowiedź #1173 dnia: Październik 29, 2018, 23:20:00 »
Kup R89 lub EJ89, te same w zasadzie głowice. Nie baw się na początek czymś takim jak "klony", to marnej jakości podróby i nic więcej.


Muhle Rocca, Game Changer,  Simpsons commodore x3 Best Badger, 8x Wickham, 2x SV, Tabac, 700 żyletek.

Offline SP3CtRUM

  • *
  • Wiadomości: 6338
  • \o/ Spec \o/
  • Miejsce pobytu: Warszawa
  • Wiek: 38
Odp: Jaka maszynka na początek?
« Odpowiedź #1174 dnia: Październik 29, 2018, 23:29:46 »
Przychylam się do opinii kolegi matrax.
R89 to taka "mediana" maszynek. Tyle samo osób ją uwielbia co nienawidzi. Jest chyba najpewniejszym punktem odniesienia.
Skoro wiesz już, że to nie będzie ostatnia maszynka - to do R89 będzie najłatwiej dobrać kolejną :)

A ja sam personalnie bardzo lubię R89
"...You can call me SP3CtRUM, you can call me Spectrum, you can call me Spec. You can call me a dirty spec-of-a-bitch, but if you EVER call me Speick again, I'll finish this fight..."

Online T800

  • Użytkownik
  • **
  • Wiadomości: 38
  • Miejsce pobytu: Rybnik Piaski
  • Wiek: 41
Odp: Jaka maszynka na początek?
« Odpowiedź #1175 dnia: Październik 30, 2018, 00:11:30 »
Zeby zrobic wiekszy metlik  rotfl polece od siebie Merkur Solingen 41C zgrabne malenstwo z otwartym grzebieniem Zgolisz brode taka po pas nie zatyka sie i nie jest agresywna Super urocza maszynka ;)

Offline Robson

  • *
  • Wiadomości: 14042
  • Miejsce pobytu: CK
Odp: Jaka maszynka na początek?
« Odpowiedź #1176 dnia: Październik 30, 2018, 08:57:03 »
Moją pierwszą "poważną" maszynką na żyletki po powrocie do TG była właśnie R89 i mimo, że od dawna już jej nie mam to nadal uważam, że na początek to bardzo dobry wybór. Zarówno pod względem wykonania jak i efektywności golenia zarostu (nie jest agresywna co na początku jest zaletą) powoduje, że jest to maszynka do pewnego stopnia uniwersalna. Oczywiście nie znaczy to, że sprawdzi się u każdego, niestety taka maszynka nie istnieje i dlatego jakąkolwiek nie kupisz to zawsze będzie loteria, że z Twoim zarostem nie zagra. Niestety żadne rady nie zastąpią organoleptycznej weryfikacji.
Nie kłóć się z idiotami - ściągną cię na swój poziom i pokonają doświadczeniem...  

Offline Mattia

  • Aktywny użytkownik
  • ***
  • Wiadomości: 208
  • Miejsce pobytu: Warszawa
Odp: Jaka maszynka na początek?
« Odpowiedź #1177 dnia: Październik 30, 2018, 10:23:55 »
Zgadza się - nic dodać, nic ująć. R89 to na ogół dobry wybór na początek, jak nie będzie pasowała to dosyć łatwo można ją sprzedać.
Też była moją pierwszą maszynką po powrocie do TG i nadal zdarza mi się jej używać.
Pozdrawiam

Offline Infinity007

  • Nowy Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 4
  • :)
  • Miejsce pobytu: Polska
  • Wiek: 32
Odp: Jaka maszynka na początek?
« Odpowiedź #1178 dnia: Październik 30, 2018, 14:18:22 »
gdzie najlepiej ją kupić i jakie żyletki do niej na start?  :)
humanitarni.pl

Offline Robson

  • *
  • Wiadomości: 14042
  • Miejsce pobytu: CK
Odp: Jaka maszynka na początek?
« Odpowiedź #1179 dnia: Październik 30, 2018, 14:21:57 »
Tam gdzie najtaniej, akurat ta maszynka jest oferowana przez większość krajowych sklepów internetowych. Możesz zerknąć chociażby do działu sprzedawców na naszym forum.
Jeżeli chodzi o żyletki to najlepiej kup sobie zestaw startowy (mały lub duży) i popróbuj na własnej skórze. 
Nie kłóć się z idiotami - ściągną cię na swój poziom i pokonają doświadczeniem...  

Offline wacek_1984

  • Stały bywalec.
  • *****
  • Wiadomości: 1876
  • Jestem tylko w połowie zły.
  • Miejsce pobytu: Piastów
Odp: Jaka maszynka na początek?
« Odpowiedź #1180 dnia: Październik 30, 2018, 14:49:20 »
Taka mała dygresja, któryś kolega pytał o Hone15, nie szukałem posta, ale napiszę na szybko.

Maszynki nie polecam początkującym, jest bardzo ciężka, przez swoją łagodność odruchowo zmusza do dociskania, co w kombinacji ze słabym żyletkami może zrobić krzywdę.

Na początek polecam tańsze sprzęty jak koledzy powyżej.
Chodzi o to czy jest kraniec wszechświata i czy jest on otoczony drutem kolczastym.

Póki możesz leżeć na podłodze niczego się nie trzymając, wcale nie jestes taki pijany.

Online LuQas

  • Zaawansowany użytkownik
  • ****
  • Wiadomości: 329
  • Miejsce pobytu: Sopot
  • Wiek: 36
Odp: Jaka maszynka na początek?
« Odpowiedź #1181 dnia: Październik 30, 2018, 15:50:39 »
Ave
Merkur 34c to zacna maszynka na początek. Przystępną cenowo i zacnie goli  ook

Offline siewcu

  • Zaawansowany użytkownik
  • ****
  • Wiadomości: 316
  • Miejsce pobytu: Wrocław
  • Wiek: 27
Odp: Jaka maszynka na początek?
« Odpowiedź #1182 dnia: Październik 30, 2018, 23:15:17 »
A ja dalej trzymam się swojej wersji, żeby NIE kupować R89. Zdecydowanie bardziej polecam kupić Weishi na aliexpress i poczekać na nią. Delikatniejsza od R89 i więcej wybacza, skuteczność nie jest jakaś niesamowita ale uważam, że jej wartość użytkowa jest większa. R89 wziąłem w sumie z ciekawości i trochę żałuję, że zamieniłem ją za V3A Maggarda - choć ich V3 jest moją pierwszą maszynką i chyba najbardziej mi odpowiada.
MNŻ: Maggard V2/V3 + rączki 10 mm i 12 mm od extrema; Wilkinson Classic; EJ R89; Weishi; MingShi; QShave; RazoRock Hawk V2
Brzytwa: forumowa by Gienek, ERN do renowacji, śmietnik GD66
Pędzle: borsuk by Extrema; Maggard syntetyki: 22 mm Black, 22 mm Bronze, 24 mm Purple; Isana

Offline akordeoniusta

  • Aktywny użytkownik
  • ***
  • Wiadomości: 109
  • Miejsce pobytu: LUBUSKIE
  • Wiek: 72+
Odp: Jaka maszynka na początek?
« Odpowiedź #1183 dnia: Październik 31, 2018, 05:46:13 »
Ja golę się EJ89-Diamond,super wykonana maszynka,po maszynowym wykonaniu jest ręcznie doszlifowywana,nie ma się do czego przyczepić a i golenie jest przednie  ook posiadam też motylki Timora i Wurga są to maszynki podobne do Wishi i co?,bardzo nie dogalają a jak się troszkę dociśnie to podrażniają na dzień dzisiejszy stoją sobie jako eksponaty.Polecam 89-tki są to dobre maszynki ale to jest moja opinia subiektywna,pary maszynka+żyletka trzeba dobrać samemu  beer .
pozdrawiam

Offline przemek.g

  • Nowy Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 1
Odp: Jaka maszynka na początek?
« Odpowiedź #1184 dnia: Październik 31, 2018, 14:07:59 »
Tak sobie czytam Wasze wypowiedzi i teraz jestem totalnie w kropce, choć początkowo myślałem nad R89.

Po kolei - mam problemy z twardym zarostem i bardzo delikatną skórą. Ponadto na podgardlu włosy układają mi się nierównomiernie (tzn. nie w jednym, konkretnym kierunku) oraz przylegają do skóry. Efekt tego jest taki, że nie bardzo mogę golić się częściej niż raz na 2-3 dni, bo na skórze pojawiają się zaczerwienienia, podrażnienia, w hardkorowych przypadkach (gdy za mocno docisnę żeby dogolić wspomniane podgardle) też krwawienia. Ze zdobytych przeze mnie w Sieci informacji wynika jednak, że prawidłowo przeprowadzone golenie maszynką tradycyjną, z kremem lub mydłem zamiast pianki, pozwala na uniknięcie większości tych przypadłości, a dodatkowo lepiej radzą sobie one ze zbieraniem zarostu od plastików z marketu.

Nie jestem jednak do końca przekonany. Z tego też powodu nie chcę wydać zbyt wiele na początek bo nie wiem, czy golenie tradycyjne mi podejdzie. Początkowo myślałem o Wilkinson Classic, ale w Sieci można znaleźć o niej niejednoznaczne opinie - w artykule na forum wspomniane jest, że należy ona raczej do grona łagodnych i wybaczających niedoskonałości w sztuce golenia, ale na różnych blogach (np. Czas Gentelmanów) pojawiają się opinie wręcz odwrotne. Ponadto ktoś zasugerował, że obecnie produkowane egzemplarze znacznie odstają jakością od tych sprzed 2-3 lat. Niestety, nie jestem w stanie tego zweryfikować.

Ogólnie to po lekturze forum stanąłem na egzotycznej podróbce Futura z AliExpress oraz - alternatywnie - Weishi 9306.

Wizamety raczej sobie odpuszczę - nie kolekcjonuję złomu (no chyba że są one rzeczywiście takie super w swojej cenie).

Warto nadmienić, że przetestowałem szereg różnych skrobaczek, poczynając od Wilkinsona, na Gillette kończąc. Sprawdzają się one średnio, bo pozostawiają na skórze... no ciężko to wyjaśnić, ale wygląda jakby była skrobana :D Co ciekawe, najlepiej w tym kontekście sprawuje się tania Isana z Rossmana. Elektryczne odrzucam, bo lubię na gładko.

Czyli podsumowując:
- tanio, bo to na pierwszy sprzęt,
- do twardego zarostu i delikatnej skóry,
- musi dobrze zbierać,
- raczej dla osoby nieobytej z tematem, więc idiotoodporna (w zakresie, w jakim to może działać w przypadku klasycznych maszynek - wiem, że pod tym względem najlepsze są skrobaczki).

Byłbym niezmiernie wdzięczny za jakąś wskazówkę :) Oczywiście zdaję sobie sprawę z faktu, że nie ma idealnego środka i pewnie będę tę maszynkę niejednokrotnie zmieniał zanim znajdę optymalne rozwiązanie, ale chodzi mi o to, aby już na starcie się nie zrazić.
« Ostatnia zmiana: Październik 31, 2018, 14:09:50 przez przemek.g »