Autor Wątek: Jaka maszynka na początek?  (Przeczytany 399382 razy)

0 użytkowników i 2 Gości przegląda ten wątek.

Offline Robson

  • *
  • Wiadomości: 14042
  • Miejsce pobytu: CK
Odp: Jaka maszynka na początek?
« Odpowiedź #30 dnia: Styczeń 03, 2013, 10:36:25 »
W Twoim budżecie Norbee maszynka Muhle R89 to bardzo ciekawa propozycja, ma zamknięty grzebień i jest bardzo dobrze wykonana.
Chociaż wybór maszynki do golenia to bardzo indywidualna sprawa, tak naprawdę nikt do końca za Ciebie nie wybierze, każdy z nas różni się zarostem, geometrią ( :) ) twarzy, cerą i techniką golenia.
Nie kłóć się z idiotami - ściągną cię na swój poziom i pokonają doświadczeniem...  

Offline Rabarbar

  • *
  • Wiadomości: 1716
  • Miejsce pobytu: Warszawa
Odp: Jaka maszynka na początek?
« Odpowiedź #31 dnia: Styczeń 03, 2013, 11:10:04 »
Podobnie, jak koledzy również doradzam R89. Ja od niej zacząłem i raczej prędko się z nią nie rozstanę, jest świetna pod każdym względem. Mam bardzo wrażliwą cerę i dla mnie jest idealna. Niektórzy pisali, że jej uchwyt wyślizguje się z mokrej dłoni, ale ja nie mam takiego problemu. 


  • timor 1322 (jednoczęściowa)
  • jakiś dobry antyk Gilletta (jednoczęściowa) - mój ojciec używał slim handle adjustable z 1962 roku i nie ukrywam, że też mi się marzy taka, byle była sprawna
  • merkur 42 (nie wiem czy to dobry wybór?)

Jeśli chodzi o te które wymieniłeś, to z nich na początek najlepsza moim zdaniem byłaby maszynka Timor, z tego względu, że bezpośrednio wzorowana jest na maszynce Gillette Super Speed. Nie wydaje mi się, aby była dużo gorsza od pierwowzoru, a ten był bardzo dobry i raczej ma opinię maszynki delikatnej.
Jeśli z kolei koniecznie chciałbyś maszynkę vintage, to może jednak właśnie Gillette Super Speed. No bo po co Ci regulacja?  ;)

« Ostatnia zmiana: Styczeń 03, 2013, 11:27:29 przez Rabarbar »

ebleble

Odp: Jaka maszynka na początek?
« Odpowiedź #32 dnia: Styczeń 03, 2013, 11:19:11 »
Zdecydowanie Mühle R89. Cacko :)
« Ostatnia zmiana: Styczeń 03, 2013, 11:20:48 przez ebleble »

Offline norbee

  • Stały bywalec.
  • *****
  • Wiadomości: 739
  • Z miasta Łodzi się pochodzi
  • Miejsce pobytu: Łódź
Odp: Jaka maszynka na początek?
« Odpowiedź #33 dnia: Styczeń 03, 2013, 11:31:04 »
Powiedzmy, że Muhle R89 jest faworytem. Jakie inne maszynki polecacie?
Mogą być tańsze, bo w tym budżecie chciałbym zmieścić zakup dwóch - trzech paczek żyletek od różnych producentów (niekoniecznie merkur i feather)


EDIT
...
Jeśli chodzi o te które wymieniłeś, to z nich na początek najlepsza moim zdaniem byłaby maszynka Timor, z tego względu, że bezpośrednio wzorowana jest na maszynce Gillette Super Speed. Nie wydaje mi się, aby była dużo gorsza od pierwowzoru, a ten był bardzo dobry i raczej ma opinię maszynki delikatnej.
Jeśli z kolei koniecznie chciałbyś maszynkę vintage, to może jednak właśnie Gillette Super Speed. No bo po co Ci regulacja?  ;) 


MAszynka Gillette slim handle adjustable z 1962 roku ma dla mnie wartość sentymentalną - nie mam zamiaru używać jej do golenia!
« Ostatnia zmiana: Styczeń 03, 2013, 12:07:29 przez norbee »
Czy wiesz, że w Łodzi:
?   jest najwięcej zabytków w Polsce? Są to głównie fabryki, kamienice i pałace
?   jest największy fabrykancki pałac w Europie nazywany łódzkim Luwrem?
?   funkcjonuje najnowocześniejsza palmiarnia oraz największy ogród botaniczny w Polsce?

Offline michau

  • Aktywny użytkownik
  • ***
  • Wiadomości: 203
  • Miejsce pobytu: Warszawa
Odp: Jaka maszynka na początek?
« Odpowiedź #34 dnia: Styczeń 03, 2013, 13:09:21 »
Chyba nie ma co otwierać otwartych drzwi.
Zarówno na tym forum, jak i na forach zagranicznych największym faworytem dla początkujących jest Muhle 89 (i jej odmiany z białą lub czarną rączką) oraz Edwin Jagger DE89 (różnią się logiem producenta i rączką).



Maszynka: Muhle R89
Pędzle: Kent Infinity SilverTex, dzika Isana i stary borsuk (polskie rzemiosło)
Żyletki: Isana, Wilkinson, testuję inne. Polsilver, Gillette Nacet, Derby
Kremy/mydla: Biotique Pylmara, Proraso czerwone, Wars, sztyft Palmolive, Nivea, Lider, Old Spice

Offline Vyborny

  • *
  • Wiadomości: 1502
  • Miejsce pobytu: Trzebnica/Wrocław
Odp: Jaka maszynka na początek?
« Odpowiedź #35 dnia: Styczeń 03, 2013, 13:15:04 »
Muhle R89 niedługo będzie przereklamowana jak niektóre marki samochodów. Zauważyłem że większość ślepo chwali swoje. Dla mnie R89 jest tylko ładna. Śliski chwyt, ciężka. Miałem, sprzedałem, zobaczyłem, nie chcę więcej. Moja gęba preferuje lżejsze maszynki z otwartym grzebieniem. R89 mówię NIE. (Tylko mnie nie zlinczujcie, to moje zdanie). 8)

ebleble

Odp: Jaka maszynka na początek?
« Odpowiedź #36 dnia: Styczeń 03, 2013, 13:32:44 »
Powiedzmy, że Muhle R89 jest faworytem. Jakie inne maszynki polecacie?
Mogą być tańsze, bo w tym budżecie chciałbym zmieścić zakup dwóch - trzech paczek żyletek od różnych producentów (niekoniecznie merkur i feather)


Dwie, trzy paczki żyletek to w przybliżeniu koszt 40 zł. W przypadku ograniczonego budżetu, wolałbym poczekać miesiąc, dwa, odłożyć i kupiłbym R89. 40 zł różnicy w perspektywie kilkudziesięciu lat wydaje się być kwotą, którą można pominąć.


Oczywiście każdy ma swoje preferencje, ale pozwolę sobie nie zgodzić się z zarzutami dotyczącymi śliskości uchwytu i nadmiernej masy maszynki. Uważam, że maszynka jest idealnie wyważona. Żadnego wyślizgiwania się, nie zaobserwowałem. Przyznam, że nie próbowałem innych maszynek, ale po "zaprzyjaźnieniu" się z R89, zupełnie nie odczuwam takiej potrzeby.
« Ostatnia zmiana: Styczeń 03, 2013, 13:43:41 przez ebleble »

Offline gombrowitch

  • Stały bywalec.
  • *****
  • Wiadomości: 850
  • Miejsce pobytu: Polska
Odp: Jaka maszynka na początek?
« Odpowiedź #37 dnia: Styczeń 03, 2013, 14:10:04 »
Cytuj
Dwie, trzy paczki żyletek to w przybliżeniu koszt 40 zł. W przypadku ograniczonego budżetu, wolałbym poczekać miesiąc, dwa, odłożyć i kupiłbym R89. 40 zł różnicy w perspektywie kilkudziesięciu lat wydaje się być kwotą, którą można pominąć.


Nie oszukujmy się - to wciąga i zapewne na R89 się nie skończy. :P Ja mam ochotę spróbować czegoś agresywniejszego.

Offline Robson

  • *
  • Wiadomości: 14042
  • Miejsce pobytu: CK
Odp: Jaka maszynka na początek?
« Odpowiedź #38 dnia: Styczeń 03, 2013, 14:18:47 »
Muhle R89 niedługo będzie przereklamowana jak niektóre marki samochodów. Zauważyłem że większość ślepo chwali swoje. Dla mnie R89 jest tylko ładna. Śliski chwyt, ciężka. Miałem, sprzedałem, zobaczyłem, nie chcę więcej. Moja gęba preferuje lżejsze maszynki z otwartym grzebieniem. R89 mówię NIE. (Tylko mnie nie zlinczujcie, to moje zdanie). 8)

Gdzieżbyśmy śmieli Cię linczować, jak napisałeś każdy ma prawo do własnego zdania.
Osobiście jestem bardzo zadowolony z tej maszynki, waga moim zdaniem jest bardzo ok. - nie muszę nic dociskać - "prowadzi się sama" ( :) ), rączka również nigdy mi się nie wyślizgiwała. Dodam tylko, że nie jest to moja pierwsza i jedyna maszynka, mam więc porównanie. Ale jak już pisałem wcześniej wybór maszynki jest sprawą bardzo indywidualną.
Nie kłóć się z idiotami - ściągną cię na swój poziom i pokonają doświadczeniem...  

Offline derazor

  • Stały bywalec.
  • *****
  • Wiadomości: 877
  • Miejsce pobytu: Szczecin
Odp: Jaka maszynka na początek?
« Odpowiedź #39 dnia: Styczeń 03, 2013, 14:32:17 »
Głowica Muhle r89 (bo wcale nie musisz się  ograniczać do tego modelu ani firmy, wszystkie maszynki Edwin Jagger mają taką samą głowicę) to naprawdę udana konstrukcja i grono jej wielbicieli stale rośnie. Jest dobra zarówno dla początkujących jak i starszych stażem. Jest bardzo duża szansa, że Ci przypasuje tak jak wielu innym. Jeśli znajdziesz w przyzwoitym stanie maszynkę Gillette Super Speed to też z czystym sumieniem polecam, trochę łagodniejsza od r89 ale lepszy chwyt. Co do żyletek, myślę,  że możesz liczyć na wsparcie forumowiczów, którzy mogą podesłać Ci parę różnych żyletek do wypróbowania. Ja również mogę tutaj pomóc, napisz na priv.
« Ostatnia zmiana: Styczeń 03, 2013, 14:51:19 przez derazor »

ebleble

Odp: Jaka maszynka na początek?
« Odpowiedź #40 dnia: Styczeń 03, 2013, 14:51:14 »

Nie oszukujmy się - to wciąga i zapewne na R89 się nie skończy. :P Ja mam ochotę spróbować czegoś agresywniejszego.
Każdy ma inaczej :) . Ja np. jestem pragmatykiem bez zapędów kolekcjonerskich, które uważam za zbytek i zawsze poszukuję jednej rzeczy, która ma szansę posłużyć mi całe życie. Gdybym miał kupić kolejną maszynkę, nabyłbym drugą R89 jako zapas, na wypadek, gdyby w przyszłości zaprzestano jej produkcji. Co do jej agresywności, na początku nie mogłem ogolić się na pupcię niemowlaka w niektórych miejscach, jednak w ciągu kilku miesięcy wypracowałem technikę z której efektów jestem bardzo zadowolony. Jedyny problem, z którym ciągle walczę, to drobne podrażnienia na linii żuchwy i na szyi. Mam wrażenie, że wynikają one z dużych wahań jakości żyletek Derby, dlatego zamierzam spróbować żyletek Timor lub Merkur. Mam nadzieję, że będą "równiejsze".

Offline Gumis91

  • Nowy Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 14
  • Miejsce pobytu: Rydułtowy
Odp: Jaka maszynka na początek?
« Odpowiedź #41 dnia: Styczeń 03, 2013, 15:45:39 »
Ja mam r 89 i jestem z niej zadowolony mi jakos nie slizga sie dłon po rączce (wiadomo jak dostanie ci sie piana na raczke to bedzie sie slizgac) dlamnie maszynka powinna byc ciężka  ;D  i serdecznie polecam r89 jako maszynke na początek. Z własnego doswiadczenia wiem ze cięzko sie nią zaciąc  :) nawet moja dziewczyna goliła mi twarz i robiła to poraz pierwszy w zyciu i goliła mnie moja r89 i nawet mnie nie zacieła więc maszynka jest pierwsza klasa jak dlamnie  ;) ;)

Offline Matt

  • Stały bywalec.
  • *****
  • Wiadomości: 686
  • Miejsce pobytu: Warszawa
  • Wiek: 38
Odp: Jaka maszynka na początek?
« Odpowiedź #42 dnia: Styczeń 03, 2013, 20:15:55 »
Jeśli z kolei koniecznie chciałbyś maszynkę vintage, to może jednak właśnie Gillette Super Speed. No bo po co Ci regulacja?  ;)

Hm, dziwne pytanie. A po co jest regulacja? Dla ozdoby? ;)

MAszynka Gillette slim handle adjustable z 1962 roku ma dla mnie wartość sentymentalną - nie mam zamiaru używać jej do golenia!

Dlaczego? Ja mam taką po dziadku i używam. Na dłuższy parudniowy zarost idealnie się nadaje na agresywniejszym ustawieniu, a potem kolejne przejścia na złagodzonej. To jest sprzęt nie do zajechania przy normalnym użytkowaniu, jak już ją zdobędziesz to szkoda, żeby się kurzyła. :)

(?) Zauważyłem że większość ślepo chwali swoje. (?)

Tak już na forach z reguły jest?

pozdro,
Matt
« Ostatnia zmiana: Styczeń 03, 2013, 20:19:04 przez Matt »
"Zabytkowa posrebrzana cukiernica z pewnością nie powinna być używana do golenia, to niesmaczne." - Filip_f66


Offline Rabarbar

  • *
  • Wiadomości: 1716
  • Miejsce pobytu: Warszawa
Odp: Jaka maszynka na początek?
« Odpowiedź #43 dnia: Styczeń 03, 2013, 20:40:47 »
Hm, dziwne pytanie. A po co jest regulacja? Dla ozdoby? ;)


Oczywiście, że nie dla ozdoby  rotfl Doskonale rozumiem po co jest regulacja kąta ustawienia żyletki w maszynce, tylko że w moim wypadku byłby to niepotrzebny dodatek. Pięciodniowy zarost bez problemu goliłem R89 i Slim Twistem. Oczywiście przyjmuję do wiadomośći, że w wypadku kogoś, kto ma szybciej rosnący i bardziej gęsty zarost może to wyglądać zupełnie inaczej i regulacja może okazać się zbawienna. Dla mnie to tylko bajer, którego walorów użytkowych raczej nie potrafiłbym w pełni docenić. Stąd moja, być możę głupia, uwaga.

(?) Zauważyłem że większość ślepo chwali swoje. (?)

Tak już na forach z reguły jest?

pozdro,
Matt


 

Vyborny ma oczywiście rację. Z reguły chwali się swoje. Wydaje mi się jednak, że nie do końca w tym wypadku pasuje określenie "ślepo". Nie tylko na tym forum R89 jest chwalona, a  przecież musi to z czegoś wynikać  :) . Wiadomo, że nie będzie ona każdemu nowicjuszowi pasowała, ale myślę, że takie osoby będą raczej w mniejszości. Chyba nie ma osoby, która mogłaby napisać: "Tak, przetestowałem wszystkie/większość istniejących maszynek i taka (albo inna) będzie najlepsza na początek." Wydaje mi się, że po prostu maszynki z głowicą R89 to sprawdzona, raczej bezpieczna marka i stąd ich popularność wśród nowicjuszy (sam się ciągle za takiego uważam). Oczywiście decydując się na zakup ryzykuje się tym, że można się znaleźć we wspomnianej mniejszości, ale takiego ryzyka chyba nigdy nie da się uniknąć. W takiej sytuacji, trzeba szukać dalej. Jest dużo maszynek, jest w czym wybierać  :)
« Ostatnia zmiana: Marzec 24, 2013, 13:52:05 przez Rabarbar »

Offline lucas

  • Nowy Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 28
  • Miejsce pobytu: Gdynia
  • Wiek: 29
Odp: Jaka maszynka na początek?
« Odpowiedź #44 dnia: Styczeń 04, 2013, 09:22:15 »
Ja również się noszę z zamiarem kupna maszynki.  :) Początkowo byłem w zasadzie pewien, że chcę kupić Merkura 42C, jednak po lekturze tego forum przerzuciłem się na Muhle R89, chociaż teraz też nieco żałuję, że nie kupiłem Gillette Nacet, jak był ostatnio na Allegro, ale wydał mi się zbyt delikatną konstrukcją. Niemniej - ja na pewno wezmę R89 - czy to z Douglasa (nie wiem, czy w Gdyni jest - jeszcze nie sprawdzałem), czy to gdzieś z czeluści internetu :)
« Ostatnia zmiana: Marzec 24, 2013, 14:02:48 przez Rabarbar »