Forumowe gadgety

Autor Wątek: Żyletki z niepewnego źródła, dezynfekcja ?  (Przeczytany 3470 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline PRL

  • Zaawansowany użytkownik
  • ****
  • Wiadomości: 432
  • Miejsce pobytu: Ziemia
Żyletki z niepewnego źródła, dezynfekcja ?
« dnia: Czerwca 04, 2014, 10:04:58 »
Witam  beer

troszkę nietypowy temat ale może komuś się w przyszłości przydać. Zakupiłem ostatnio używaną maszynkę a do niej dostałem opakowanie żyletek Gillette Super Silver. Zostało w nim 6 nieużywanych żyletek ale troszkę boje się ich użyć bo nie były niczym osłonięte a mają ponad 50 lat wiec cholera wie gdzie się walały przez ten czas. I tutaj moje pytanie czy jest sens wrzucać na godzinę żyletki do roztworu Aldewiru? Czy po takim zabiegu nie stracą na ostrości ? A może po prostu wywalić żyletki i cieszyć się tylko maszynka ?
Pozdrawiam PRL

Mój zestaw do TG

Skanderbeg

Odp: Żyletki z niepewnego źródła, dezynfekcja ?
« Odpowiedź #1 dnia: Czerwca 04, 2014, 10:23:00 »
Ostatnio nabyłem dokładnie te same żyletki (krótka recenzyjka w tym wątku: http://brzytwa.org/forum/index.php?topic=4183.0).
Wszystkie ostrza przepłukałem jedynie w spirytusie.
Używam ich z dużą przyjemnością i na razie nie zauważyłem u siebie żadnych problemów skórnych. :)

Offline PRL

  • Zaawansowany użytkownik
  • ****
  • Wiadomości: 432
  • Miejsce pobytu: Ziemia
Odp: Żyletki z niepewnego źródła, dezynfekcja ?
« Odpowiedź #2 dnia: Czerwca 04, 2014, 10:36:37 »
Czytałem dlatego żali mi ich wyrzucać i chętnie bym przetestował. Lecz widzisz Twoje były zapakowane w blister, a moje jedynie w plastiku :( Szkoda ze nie potrafią mówić bo pewnie opowiedziały by ciekawą historie swojego żywota.

Pozdrawiam PRL

Mój zestaw do TG

Skanderbeg

Odp: Żyletki z niepewnego źródła, dezynfekcja ?
« Odpowiedź #3 dnia: Czerwca 04, 2014, 10:41:40 »
Parę paczek też dostałem w "gołym" plastiku.
Żyletki, które się w nich znajdowały, przetarłem delikatnie wacikiem nasączonym spirytusem, a potem każdą włożyłem na parę minut do szampanki ze spirytusem. Może i GSS nie wyglądają "jak nowe", bo minęło już tyle lat od czasu ich produkcji, ale tną bezproblemowo i - co zaznaczam - problemów skórnych nie mam.
Na Twoim miejscu zaryzykowałbym. :)

Offline andru161

  • Użytkownik
  • **
  • Wiadomości: 53
  • Miejsce pobytu: Warszawa
Odp: Żyletki z niepewnego źródła, dezynfekcja ?
« Odpowiedź #4 dnia: Czerwca 04, 2014, 11:59:43 »
Warto je odkazić na pewno. Ale do aldewiru bałbym się ich wrzucać - mogłyby zardzewieć. Z profesjonalnych preparatów to już lepiej barbicide. Ale można i spirytusem - tylko że delikatnie rozcieńczonym - 70-80% alkohol znacznie lepiej dezynfekuje niż taki 96-98%.

A co do zarazków, które mogłyby się na żyletkach znajdować to nie boimy się raczej bakterii i problemów skórnych, które ewentualnie mogłyby powodować. No chyba, że ktoś ma ciężkie deficyty odporności, jest w agresywnej immunosupresji albo ma w pełni rozwinięte AIDS ;) boimy się wirusów - HIV (mało odporny, w suchym środowisku ginie po kilku godzinach), HBV - znacznie częstszy i bardziej odporny no i HCV - najbardziej odporny - może wytrzymać wiele dni. Wszystkie te wirusy są śmiercionośne a zakażenie nimi niestety jest znacznie częstsze niż nam się wydaje.

5 minut w 80% alkoholu na pewno zabije wszystko co złe na żyletkach :)

Skanderbeg

Odp: Żyletki z niepewnego źródła, dezynfekcja ?
« Odpowiedź #5 dnia: Czerwca 04, 2014, 12:05:42 »
andru161 :)
Dziękuję za fachową odpowiedź. ook
Te żyletki nie są - jak mniemam - obarczone jakimiś nieciekawymi zarazkami. Po prostu przeleżały pół wieku w czyjejś szufladzie. I teraz wymagają gruntownego odświeżenia.

PS Alkohol 80% potrafi także zabić wszystko (lub prawie wszystko) co złe we wnętrzu człowieka. :)
« Ostatnia zmiana: Czerwca 04, 2014, 14:02:21 wysłana przez Skanderbeg »

Offline Jaeger-LeCoultre

  • Stały bywalec.
  • *****
  • Wiadomości: 1639
  • R41, R89, W10, W11, Gillette Adjustable
  • Miejsce pobytu: Łódź
  • Wiek: 32
Odp: Żyletki z niepewnego źródła, dezynfekcja ?
« Odpowiedź #6 dnia: Czerwca 04, 2014, 14:00:10 »
O tak. To najlepszy lek na całe zło wewnętrzne i złe samopoczucie.  beer


Żyję biednie - jem ser z pleśnią, piję stare wino, mój samochód nie ma dachu, a telefon klawiatury.

Offline Lukasz906

  • Aktywny użytkownik
  • ***
  • Wiadomości: 119
  • Miejsce pobytu: Warszawa
Odp: Żyletki z niepewnego źródła, dezynfekcja ?
« Odpowiedź #7 dnia: Czerwca 04, 2014, 14:36:09 »
Ja do podobnych zadań stosuje preparaty do dezynfekcji sprzętu szpitalnego (zabijają wszystkie germsy na śmierć  ;D):
?   Ecolab skinsept pur,
?   Schulke Mikrozid.
Obydwa są tanie i łatwo dostępne.

Stosuję je także do dezynfekcji kasku i butów motocyklowych ? w tej roli także spisują się znakomicie. 

Poniżej link z opisem co uśmierca preparat Mikrozid   ;):

http://www.hurtmedyczny.pl/public/assets/ch-tab-czas-dzialania.JPG
« Ostatnia zmiana: Czerwca 04, 2014, 14:42:48 wysłana przez Lukasz906 »

Offline PRL

  • Zaawansowany użytkownik
  • ****
  • Wiadomości: 432
  • Miejsce pobytu: Ziemia
Odp: Żyletki z niepewnego źródła, dezynfekcja ?
« Odpowiedź #8 dnia: Czerwca 04, 2014, 15:09:49 »
Panowie zafundowałem żyletką kąpiel 90 min w 10% roztworze Aldewiru. O dziwo nic się nim nie stało poza tym że nadruki lekko zeszły. Zobaczymy czy nie straciły na ostrości bo że nie widać rdy nie znaczy że jej nie ma.
Pozdrawiam PRL

Mój zestaw do TG