Autor Wątek: KAI - żyletki gentlemana [Aleksandersky]  (Przeczytany 139975 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline Aleksandersky

  • Stały bywalec.
  • *****
  • Wiadomości: 1438
  • mente et gladius
  • Miejsce pobytu: Stalowa Wola
  • Wiek: 47
KAI - żyletki gentlemana [Aleksandersky]
« dnia: Października 09, 2014, 15:58:57 »
Wszyscy chyba znamy japońskie żyletki Feather, większość z nas przyjemniej raz w swojej dotychczasowej karierze golarza tradycyjnego uzbroiła  w nie swoją maszynkę. Dzięki niewiarygodnie popularnemu wątkowi na naszym Forum, żyletki te zyskały "sławę" i na dłuższą chwilę wielu nam odebrały chęci na dalsze eksploracje rynku w poszukiwaniu nowych, radykalnych "doznań". Bo po co szukać, jeżeli już się znalazło "coś" tak oryginalnego? Stan ten nie mógł trwać wiecznie, a dlaczego? A dlatego, że w Japonii powstaje jeszcze jedno wyjątkowe ostrze do maszynek tradycyjnych - KAI. Wiadomym było, że wcześniej czy później trafi ono w ręce naszych Kolegów. Trafiło.

Przeszukując anglojęzyczne zasoby można znaleźć wiele informacji i opinii na temat tych ostrzy. Zdecydowana ich większość by nie powiedzieć, że wszystkie, wskazuje na KAI jako na trwalszą i lepszą alternatywę dla Feathera, alternatywę będącą idealnym kompromisem pomiędzy ostrością a trwałością i efektywnością. Żyletka podług rzeczonych opinii miała być bardzo skuteczna, ale nie agresywna, bardzo ostra, ale nie bezkompromisowo przeostrzona, wymagająca, ale wybaczająca błędy. Według użytkowników KAI to połączenie "performansu" współczesnych ostrych żyletek z trwałością typową dla topowych żyletek z lat 70/80 - oczywiście wszystko w nienagannej jakości i oprawie typowej dla produktów wysokiej jakości rodem z Kraju Kwitnącej Wiśni. Od siebie dodam, że są to chyba najdroższe spośród wszystkich współcześnie produkowanych żyletek. Są zdecydowanie droższe od Fetherów czy Merkurów...

Czy opinie o tych żyletkach nie są przesadzone? Czy ich wysoka cena odzwierciedla jakość?

Wrażenia wizualne
Żyletki pakowane są w tekturowe dyspenserki, co do jakości których nie mam najmniejszych zastrzeżeń. Zarówno użyty papier, precyzja wykonania "pudełeczka" jak i jakość druku (grafika i tekst) są na bardzo wysokim poziomie. Żyletki są opakowane jedynie w pojedynczą otulinkę z białego, mocnego "pergaminu" bez żadnych znaków firmowych. Same ostrza ku zaskoczeniu są również "czyste" - bez najmniejszych oznaczeń, bronią się tylko idealnym lustrem stalowej powierzchni niezakłóconej żadną kleistą mazią trzymającą krawędzie tnące z daleka od papierowego opakowania.

Wrażenie użytkowe
Moim celem było "doświadczalne" zweryfikowanie opinii o KAI z którymi miałem okazję się zetknąć w czasie internetowych "poszukiwań". Powiem krótko, TAK, wszystko się potwierdziło. Owszem nie są to żyletki tak bezkompromisowo ostre jak Feather, ale oferują bajkowe doznania w czasie samego golenia, a efekty zabiegów wykonanych z ich użyciem potrafią poprawić nawet najgorszy humor w najbardziej pochmurny poranek i to bez żadnych podażnień! Feather to żyletka którą porównałbym do silnika w wyścigowym bolidzie - żyje krótko, krzykliwie i szybko, KAI to inna kategoria - to aksamitny silnik Leksusa LS600, daje i komfort i osiągi. Tam gdzie Feather kończy swój krótki żywot, KAI dopiero zaczyna wykazywać oznaki wejścia w wiek dojrzewania i trzyma fason aż do końca. A koniec? A koniec jest kulturalny. Subtelnie obwieszcza go delikatny i bardzo powolny spadek osiągów, a nie nagła utrata ostrości i gotowość do wywoływania paskudnych podrażnień.

Osobiste odczucia
Zdaniem moim to najlepsze współczesne żyletki (niestety również najdroższe) które nadają się zarówno do codziennego "szybkiego golenia" jak i do powolnej weekendowej celebracji rytuału TG. Wybaczają tam, gdzie wybaczyć powinny więc są bezpieczne, ale jednocześnie zbyt ostre i efektywne jak na niewielkie umiejętności początkujących. Neofici winni wykazać się wstrzemięźliwością i odłożyć decyzję o ich użyciu do chwili, gdy poczują, że odbyli wystarczająco dużo praktyk. Dla mnie niezmiernie istotnym jest, że KAI oferują ponadprzeciętny PN, ale nie wykonują przy tym dodatkowego zabiegu głębokiej dermabrazji.

KAI nie mają współczesnych odpowiedników, za to znaleźć ich można wśród klasycznych, nieprodukowanych już żyletek ze stajni Gillette, Wilkinson czy Personna - bo KAI to taka żyletka w takim "starym" stylu. Osobiście porównałbym ją do "granatowego" NOS Super Iridium - oferują te same wrażenia w czasie zabiegu, dają skórze ten sam komfort "po", a PN jest przy tym bez zarzutu. Pierwsza z testowanych przeze mnie KAI wytrwała 6 pełnych 3p+p zabiegów. W czasie trzeciego przejścia "z włosem" przy 6-tym goleniu ostrze poinformowało mnie dyskretnie, że zaczyna wchodzić w jesień swojego życia, dlatego zdecydowałem o jego wcześniejszej emeryturze. Druga KAI wykonała dziś siódme fantastyczne golnie i mimo spadku ostrości (jak zwykle delikatnego) dała wspaniały PN bez podrażnień. Analizując moje doświadczenia z tymi ostrzami, ich maksymalną trwałość oceniłbym na te właśnie 7 razy 3p+p, co jest absolutnym wyjątkiem wśród współczesnych żyletek. Jestem pewien, że żyletka byłaby w stanie wykonać jeszcze jeden, może dwa zabiegi, ale nie mam pewności, czy nie skończyłoby się to niepotrzebnymi sensacjami. Nie podjąłem tego wyzwania i druga KAI również trafiła do pojemnika na zużyte ostrza.

Gdybym stał przed potrzebą wykreowania hasła reklamującego te japońskie ostrza, to bez cienia wątpliwości wykorzystałbym mało oryginalny, ale oddający prawdziwą ich naturę i klasę slogan: KAI - Żyletki gentlemana

Tyle moich doświadczeń. Wszyscy pamiętamy o TOMBI  :)

















« Ostatnia zmiana: Października 10, 2014, 09:06:09 wysłana przez Aleksandersky »
Merkur: Futur, Progress, 38C, 39C oraz pan Weber Classic.
Rapira, Voskhod, Astra, KAI... etc
Semogue 740, 730HD, 2040HD, Vulfix 404b Grosvenor
Tabac, Barbus, Palmolive, Arko.
Biały Jeleń, Proraso.
AS Chopin, Tabac, Arko, Prep.

Offline ED

  • Zaawansowany użytkownik
  • ****
  • Wiadomości: 430
  • Barbarus hic ego sum, qui non intellegor ulli.
  • Miejsce pobytu: Warszawa
  • Wiek: 28
Odp: KAI - żyletki gentlemana [Aleksandersky]
« Odpowiedź #1 dnia: Października 09, 2014, 16:05:52 »
Fajny opis, narobiłeś mi smaku na te żyletki.
Oczywiście za opis +1 i forumowe podziękowanie.
Ten post jest moją subiektywną w tej chwili opinią, mimo chęci zachowania obiektywizmu. Nie może on służyć przeciwko mnie po tym terminie, gdyż zastrzegam sobie prawo zmiany poglądów bez podania przyczyny.

Offline kfgz

  • Stały bywalec.
  • *****
  • Wiadomości: 1173
  • Miejsce pobytu: Supraśl
Odp: KAI - żyletki gentlemana [Aleksandersky]
« Odpowiedź #2 dnia: Października 09, 2014, 16:07:00 »
No właśnie... TOMBI. Z R41 2013 porażka na maksa (ocena 0/10), niestety sytuacja powtórzyła się z Perl OC (znów 0/10). Pozostało mi ją wypróbować w maszynkach łagodnych.
130F02041B18AB "... a gdybym był młotkowym, w fabryce z młotkiem szalał..."

Offline Rafifafi

  • Stały bywalec.
  • *****
  • Wiadomości: 2212
  • I najmniejszy włosek rzuca cień. (Goethe)
  • Miejsce pobytu: Wa-wa i okolice
  • Wiek: 42
Odp: KAI - żyletki gentlemana [Aleksandersky]
« Odpowiedź #3 dnia: Października 09, 2014, 16:07:19 »
Dzięki za ciekawy opis, tym bardziej, że juz je od wczoraj mam w koszyku i biję sie z myślami "kupić, nie kupić" Podobne do Twojej opini czytałem na zagranicznych forach.

Super, ze się podzieliłeś spostrzeżeniami  +1
May the Shave be with you...........Always!

ebleble

Odp: KAI - żyletki gentlemana [Aleksandersky]
« Odpowiedź #4 dnia: Października 09, 2014, 16:10:01 »
Na ebayu są po 21,83 zł za 10 sztuk, przesyłka bezpłatna. Kusząca propozycja. Kosztują tyle, co Merkury.

Offline ED

  • Zaawansowany użytkownik
  • ****
  • Wiadomości: 430
  • Barbarus hic ego sum, qui non intellegor ulli.
  • Miejsce pobytu: Warszawa
  • Wiek: 28
Odp: KAI - żyletki gentlemana [Aleksandersky]
« Odpowiedź #5 dnia: Października 09, 2014, 16:23:30 »
Na ebayu znajdziesz też 76.03 + 8.76 za 50 szt czyli po ok 1.71 za żyletkę
Ten post jest moją subiektywną w tej chwili opinią, mimo chęci zachowania obiektywizmu. Nie może on służyć przeciwko mnie po tym terminie, gdyż zastrzegam sobie prawo zmiany poglądów bez podania przyczyny.

ebleble

Odp: KAI - żyletki gentlemana [Aleksandersky]
« Odpowiedź #6 dnia: Października 09, 2014, 16:35:37 »
Tyle sztuk bym w ciemno nie zaryzykował. Wolę je najpierw sprawdzić.

Offline Mirx

  • *
  • Wiadomości: 1242
  • Miejsce pobytu: Warszawa
  • Wiek: 48
Odp: KAI - żyletki gentlemana [Aleksandersky]
« Odpowiedź #7 dnia: Października 09, 2014, 16:55:32 »
Super recenzja.
:-) Zbieg okoliczności. Zamówiłem i czekam na dostawę. Tylko tych London Bridge nigdzie nie ma. Wiem, że nie robią.
Same żyletki zamówiłem po prostu z czystej ciekawości, bo przy cenie niemal dwa razy wyższej od Feather, średni mają sens. Zgadza się, @Aleksandersky?
Uwaga: w sformułowaniu "średni mają sens" nie ma nic offensive! ;-)

Offline karlin

  • Stały bywalec.
  • *****
  • Wiadomości: 986
  • Tomek
  • Miejsce pobytu: Poznań
Odp: KAI - żyletki gentlemana [Aleksandersky]
« Odpowiedź #8 dnia: Października 09, 2014, 17:08:29 »
Na allegro 50 szt. KAI kosztuje 89 zł.
Jeśli wystarczą na dwa razy większą liczbę goleń niż Feathery, a przy tym zapewnią lepszy komfort to mogą okazać się bazo ciekawą alternatywą.

Offline M2HB

  • Stały bywalec.
  • *****
  • Wiadomości: 1890
  • Ten, który śmierci się nie lęka...
Odp: KAI - żyletki gentlemana [Aleksandersky]
« Odpowiedź #9 dnia: Października 09, 2014, 17:12:06 »
Aleksandersky dzięki za opisanie tych żyletek. beer

Kuszą mnie już jakiś czas, tylko ta cena...
Jednak skuszony tym co napisałeś, kupię je i sprawdzę, czy przebiją mojego dotychczasowego faworyta - London Bridge.

Mirx żałuj, bo są naprawdę bardzo dobre. 8)
Maszynki: Above The Tie: M1, M2, R1, R2, H1, H2, S1, S2, SE1; Mühle: R41, R41 Grande, R41 Twist; R89, R89 Grande, R89 Jet, R89 Twist; Timor OC, Pędzle: Mühle: 21K856, 281K856, 33K256, 93K256; Wiborg: "The Anchor" White Badger

Offline witeq

  • *
  • Wiadomości: 6590
  • Miejsce pobytu: miasto 44 wysp,Polska
  • Wiek: 49
Odp: KAI - żyletki gentlemana [Aleksandersky]
« Odpowiedź #10 dnia: Października 09, 2014, 17:23:50 »
Tyle sztuk bym w ciemno nie zaryzykował. Wolę je najpierw sprawdzić.
Myślę,że nie ma tu żadnego ryzyka.Bardzo dobre żyletki,które miałem okazję próbować póki co w Muhle R41(która jest wymagająca pod względem użytych ostrzy)i sprawdziły się w niej znakomicie.
@Aleksandersky,podziękował pięknie za recenzję beer
Pozdrawiam
Witek

Offline Robson

  • *
  • Wiadomości: 16570
  • Miejsce pobytu: CK
Odp: KAI - żyletki gentlemana [Aleksandersky]
« Odpowiedź #11 dnia: Października 09, 2014, 17:24:23 »
Bardzo ciekawa recenzja Aleksandersky, prawie "kliknąłem" na Allegro 10szt.
Ale postanowiłem być twardy  :), przez ciągłe dokupowanie nowych żyletek i eksperymenty z nimi coraz rzadziej golę się brzytwą.
Nie kłóć się z idiotami - ściągną cię na swój poziom i pokonają doświadczeniem...

Offline ats

  • Aktywny użytkownik
  • ***
  • Wiadomości: 205
  • Miejsce pobytu: Warszawa
  • Wiek: 40
Odp: KAI - żyletki gentlemana [Aleksandersky]
« Odpowiedź #12 dnia: Października 09, 2014, 17:49:24 »
@aleksandersky
dziękuję za świetną recenzję  beer, przedwczoraj zamówiłem 50szt, ciekaw jestem ich niezmiernie.

@kfgz
zmartwiłeś mnie że u Ciebie nie dały rady w r-ce hmmm
U mnie najpierw posłużą chwilę w Weberze a potem zobaczymy.

P.
Hej młody Junaku, smutek zwalcz i strach. Przecież na tym piachu za 30 lat, przebiegnie z pewnością jasna długa prosta, szeroka jak morze Trasa Łazienkowska. I z brzegiem zepnie drugi brzeg, na którym Twój Ojciec legł!

Offline ED

  • Zaawansowany użytkownik
  • ****
  • Wiadomości: 430
  • Barbarus hic ego sum, qui non intellegor ulli.
  • Miejsce pobytu: Warszawa
  • Wiek: 28
Odp: KAI - żyletki gentlemana [Aleksandersky]
« Odpowiedź #13 dnia: Października 09, 2014, 18:03:00 »
Na ebayu znajdziesz też 76.03 + 8.76 za 50 szt czyli po ok 1.71 za żyletkę
Na allegro 50 szt. KAI kosztuje 89 zł.
Jeśli wystarczą na dwa razy większą liczbę goleń niż Feathery, a przy tym zapewnią lepszy komfort to mogą okazać się bazo ciekawą alternatywą.
@Karlin do twojej ceny należy doliczyć koszty wysyłki więc taniej wychodzi na ebayu
Ten post jest moją subiektywną w tej chwili opinią, mimo chęci zachowania obiektywizmu. Nie może on służyć przeciwko mnie po tym terminie, gdyż zastrzegam sobie prawo zmiany poglądów bez podania przyczyny.

Offline Wojtek

  • Stały bywalec.
  • *****
  • Wiadomości: 1429
  • Wiek: 27
Odp: KAI - żyletki gentlemana [Aleksandersky]
« Odpowiedź #14 dnia: Października 09, 2014, 18:18:12 »
Nie dziaduj  ;D Wesprzesz naszego deilera Semogue   beer