Autor Wątek: Pierwsza maszynka.  (Przeczytany 13267 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline Metal

  • Stały bywalec.
  • *****
  • Wiadomości: 703
  • Miejsce pobytu: Łódź
Odp: Pierwsza maszynka.
« Odpowiedź #90 dnia: Lipiec 24, 2017, 15:41:44 »
Moim zdaniem Muhle r89 to najlepsza maszynka na początek i nie tylko;-) Ta maszynka jest dla początkujacego, zaawansowanego, dla każdego;-) Wiele osób od niej zaczyna i po przetestowaniu najagresywniejszych maszynek na rynku wraca z powrotem do r89;-) Łagodna, bardzo dobrze wykonana, w atrakcyjnej cenie.

Offline ptaku

  • Użytkownik
  • **
  • Wiadomości: 97
  • Wiek: 40
Odp: Pierwsza maszynka.
« Odpowiedź #91 dnia: Lipiec 24, 2017, 15:59:58 »
Dobra kliknąłem Weishi wyszło 29zł :) teraz mam 3 tygodnie na poszukanie pędzelka i kremu :)
Jak mi się spodoba to kupie  Edwin Jagger DE89xxxx (bardziej mi leży napis na górze niż na dole jak w Muhle)
Pzdr. Paweł
----------------------------------------
Lubie zegarki https://www.youtube.com/playlist?list=PL6Tg8Td6x60FxfdbXAUGGYUyv0nzDZtAP

Offline siewcu

  • Aktywny użytkownik
  • ***
  • Wiadomości: 177
  • Miejsce pobytu: Wrocław
  • Wiek: 26
Odp: Pierwsza maszynka.
« Odpowiedź #92 dnia: Lipiec 24, 2017, 20:13:34 »
A ja R89 mam i zadowolony nie jestem. Prawda jest taka, że nie ma maszynki, która będzie pasowała każdemu, ale ja R89 nie doradzę. Może i standard, może i świetna, ale mi nie pasuje. Zdecydowanie bardziej wolę Weishi, albo MingShi - choć z tą drugą jeszcze trochę czasu potrzebuję, żeby się ogarnąć. Ale mnie R89 raczej odpycha, a nie przyciąga...
MNŻ: Maggard V2/V3 + rączki 10 mm i 12 mm od extrema; Wilkinson Classic; EJ R89; Weishi; MingShi; QShave
Brzytwa: ERN do renowacji
Pędzle: borsuk by Extrema; Maggard syntetyki: 22 mm Black, 22 mm Bronze, 24 mm Purple; Isana

Offline PR100

  • Stały bywalec.
  • *****
  • Wiadomości: 630
  • Miejsce pobytu: Ursus
  • Wiek: 42
Odp: Pierwsza maszynka.
« Odpowiedź #93 dnia: Lipiec 24, 2017, 20:17:34 »
Ale pomogles  rotfl rotfl rotfl
SUKA - Słodka Utalentowana Kochana Ambitna

Offline Łapacz z Sacramento

  • Stały bywalec.
  • *****
  • Wiadomości: 1076
Odp: Pierwsza maszynka.
« Odpowiedź #94 dnia: Lipiec 24, 2017, 20:26:12 »
Cytat: ptaku
kliknąłem Weishi wyszło 29zł :)
Jak mi się spodoba to kupie  Edwin Jagger DE89xxxx
Trochę musztarda po obiedzie, ale może innym podejdzie  taki scenariusz:
- w tej samej cenie miałbyś Lorda L6 z dostawą, 
użytkowo 3-częściowa maszynka  wydaje mi się sensowniejsza,
niż tanie motylkowe TTO (co innego kolekcjonerskie Fatboye)
jakby ci się spodobało, mógłbyś spokojnie odpuścić r89 i od razu - bam! dokupić samą głowicę r41 (serio)
(Lord to klon merkura, mniej więcej odpowiednik 89ki, wystarczyłby ci zamiast)
do tego na forum dokupić  customową rączkę z nierdzewki,
i finito, byłbyś tanio i szybko ustawiony, miałbyś szansę uniknąć zbieractwa ...

Offline siewcu

  • Aktywny użytkownik
  • ***
  • Wiadomości: 177
  • Miejsce pobytu: Wrocław
  • Wiek: 26
Odp: Pierwsza maszynka.
« Odpowiedź #95 dnia: Lipiec 24, 2017, 20:32:07 »
Ale pomogles  rotfl rotfl rotfl

No, śmiać się możesz. Tylko gdybym kupił R89 jako pierwszą "poważną" MNŻ, to bym się bardzo mocno zraził.
MNŻ: Maggard V2/V3 + rączki 10 mm i 12 mm od extrema; Wilkinson Classic; EJ R89; Weishi; MingShi; QShave
Brzytwa: ERN do renowacji
Pędzle: borsuk by Extrema; Maggard syntetyki: 22 mm Black, 22 mm Bronze, 24 mm Purple; Isana

Offline zakapior

  • Nowy Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 25
Odp: Pierwsza maszynka.
« Odpowiedź #96 dnia: Lipiec 24, 2017, 22:46:37 »
Ja zacząłem od Feather Popular - fajna, łagodna maszynka, dobrze goli, a zaciąć się to na prawdę sztuka. Po około 2 tygodniach kupiłem głowicę r89, rączkę już miałem customową od Bloodcat. Po chwilowej euforii żałuję, że od razu nie kupiłem r41 ;). Przeglądając forum natrafiłem na klony Mercura Futur, zamówiłem i zobaczymy. Zależy mi na idealnie gładkiej głowie, mam nadzieję, że Futur da radę, jak nie to zamówię r41, bo przy r89, aby osiągnąć idealny efekt muszę trochę się naskrobać ;)

Offline ylid

  • Aktywny użytkownik
  • ***
  • Wiadomości: 132
  • Miejsce pobytu: Srebrne Miasto
Odp: Pierwsza maszynka.
« Odpowiedź #97 dnia: Lipiec 24, 2017, 23:28:58 »
Cytat: ptaku
Dobra kliknąłem Weishi wyszło 29zł :) teraz mam 3 tygodnie na poszukanie pędzelka i kremu :)
Jak mi się spodoba to kupie  Edwin Jagger DE89xxxx (bardziej mi leży napis na górze niż na dole jak w Muhle)
Tylko niech Cię nie podkusi żeby do tej maszynki kupić jakieś twarde żyletki, bo będziesz mocno zawiedziony. Tylko miękkie i raczej średnio ostre będą idealne, a jak ręka nauczy się prowadzić głowicę po skórze i będziesz wyczuwał ile możesz docisnąć bez ryzyka podrażnienia - dopiero wtedy sięgnij po coś ostrzejszego (o ile uznasz za stosowne).

Czyli powinieneś zacząć os zielonej Astry, chyba że czujesz się pewnie to bierz od razu setkę niebieskich Person. Potem dopiero po jakiś kilku miesiącach sięgaj po inne żyletki.

Mydło. Nie kupuj najtańszego - po co Ci one? Celuj od razu w średnią półkę (Haslinger, KENT) albo od razu pomyśl o mydłach Saponificio Varesino - będzie idealnie.
Krem - ToBS - zapach dowolny. W tubkach mają taniej, ale tygielek będzie i tak w sam raz. Potrzebna będzie miseczka do wyrobienia piany, dlatego na początek lepiej kupić mydło Haslingera za 18-20 PLN i trzymać je w pojemniczku po serku wiejskim. Po kilku goleniach zrozumiesz czemu akurat w takim pojemniku a nie w innym.

Pędzel. Jeśli to faktycznie początki to nie ma co gdybać tylko trzeba kupić syntetyk. Zawsze polecam Stirlinga 22mm, bo jest tani, rewelacyjnie wyważony i ma knot maggardowski. Co oznacza, że wyrobi pianę bardzo dobrej jakości przy minimalnym nakładzie pracy, a jedyne co musisz z nim zrobić to zamoczyć pod bieżącą wodą przed goleniem i wypłukać z piany po goleniu, strzepnąć i odłożyć na stojaczek.

A właśnie - woda po goleniu. Sugerowałbym kupić dwie. Myrsol antesol, i myrsol plastic shave. Pierwsza będzie na podrażnioną skórę (zobaczysz zaczerwienienia po goleniu na skórze - sięgasz po antesol), a druga będzie na co dzień - jak nie będzie podrażnień - sięgasz po plastic shave. Obie nikną zapachowo po 30-40 minutach, tak że bez obaw - nie są w stanie przebić się przez perfumy czy dezodorant. A dla skóry to najlepsze rozwiązanie - nie kupuj tanich wód po goleniu bo są trendy - niech się inni nimi smarują  ;)

Z zakupami innych głowic, maszynek, pędzli, mydeł się wstrzymaj - zobacz jak się goli Weishi, zobacz na efekty, a dopiero potem decyduj co tu dokupić.

I na samym końcu pamiętaj o jednym - udane golenie to udany dzień, dlatego warto ogolić się rano przed wyjściem do pracy czy szkoły.

Offline siewcu

  • Aktywny użytkownik
  • ***
  • Wiadomości: 177
  • Miejsce pobytu: Wrocław
  • Wiek: 26
Odp: Pierwsza maszynka.
« Odpowiedź #98 dnia: Lipiec 25, 2017, 00:23:22 »
Mydło? Na pewno nie na początek. Zaczynałem od mydła - efekty mizerne. Krem - coś zaczęło wychodzić bardzo szybko. Woda po goleniu? Niekoniecznie, może być balsam - i chyba to bezpieczniej rozwiązanie, tak wychodzi z moich jakichś tam prób. Żyletki? Kup różne. U mnie póki co najlepiej sprawują się niebieskie Astry. Z pędzlem jest trochę trudniej, jeśli chcesz coś porządnego - pisz do kolegi extrema. Dlaczego akurat Stirling - pojęcia nie mam, a z tego co widzę, w krajowych sklepach go nie ma. Maggarda używałem, bardzo fajnie działa - a że chwilowo z borsukiem dogadać się nie mogę, to chyba do niego wrócę. Mam 22 i 24 mm, dla mnie bardziej odpowiedni jest 22 mm, większy niezbyt mi podchodzi.

Tak naprawdę wszystko się sprowadza do budżetu. Ile chcesz wydać? Można pójść tańszą drogą, można pójść na bogato - ja na początek wydałem sporo, zapasy mam dosyć duże... Ale i tak wszystko się sprowadza do budżetu. Na zakupy w Maggadzie trochę kasy wydałem, potem jakieś kosmetyki i też kilka zł wyszło, i się zbiera. Ale jak zacząłem używać V3 i miałem wtedy pędzel Maggarda(akurat 22 mm używałem) to extrema poradził mi, żebym trzymał się niebieskich Astr, kremu Nivea Sensitive i szlifował technikę, aż będzie wychodzić powtarzalne golenie bez podrażnień. I Tobie radzę podobnie - kup sobie z trzy paczki żyletek(różnych) - choć od biedy nawet wystarczą Isana, weź ten krem Nivea Sensitive, kup jakiś niekoniecznie drogi pędzel(nawet Isana powinien Ci wystarczyć), do tego jakaś duża filiżanka(zamiast tygielka, ja mam taką 0,4-0,5 l i jest odpowiednia) i szlifuj technikę. Może wyjść i tak, że po czasie stwierdzisz, że to nie to - a jak zostaniesz w takiej sytuacji z zabawkami za kilkaset zł, to nie będzie to jakaś komfortowa sytuacja. A potem trenuj, trenuj i jeszcze raz trenuj, bez inwestowania w sprzęt. A jak się nauczysz i wkręcisz, to końca inwestycji nie będzie widać ;)
MNŻ: Maggard V2/V3 + rączki 10 mm i 12 mm od extrema; Wilkinson Classic; EJ R89; Weishi; MingShi; QShave
Brzytwa: ERN do renowacji
Pędzle: borsuk by Extrema; Maggard syntetyki: 22 mm Black, 22 mm Bronze, 24 mm Purple; Isana

Offline bigmaciek

  • Stały bywalec.
  • *****
  • Wiadomości: 2006
  • Sometimes the old ways are the best
  • Miejsce pobytu: Warszawa
Odp: Pierwsza maszynka.
« Odpowiedź #99 dnia: Lipiec 25, 2017, 01:34:34 »
Tak na gorąco:
1. Nie wiem jaką Weishi kupiłeś, ale jeśli jest to TTO, to jest to maszynka, którą w Europie sprzedaje Timor pod swoją nazwą. Jest to jedna z najłagodniejszych maszynek jakie znam, a przy tym wystarczająco skuteczna.
2. Podstawa TG to pędzel i krem. Na początek wystarczy Nivea czy Palmolive. Wbrew pozorom i cenie, dorównują i są lepsze od niektórych marek ceniących się dużo wyżej jako "markowe". Mydła zostaw na później.
3. Żyletki musisz sobie dobrać sam. To wyjątkowo indywidualna sprawa i nie będę nic sugerował. Jest to zbyt mocno powiązane z maszynką i zarostem. Musisz poeksperymentować.
4. Jak wyrabiać? W misce czy na twarzy? Osobiście uważam, że na twarzy. To bardzo zależy od kremu/mydła i rodzaju pędzla. Moje podstawowe pędzle to Semogue 2000 i SOC.  Oba dziki, ale dorównujące borsukom (tym lepszym) po odpowiednim namoczeniu. W przypadku kremu, w misce traci się ten efekt ekstra masażu.

Offline ptaku

  • Użytkownik
  • **
  • Wiadomości: 97
  • Wiek: 40
Odp: Pierwsza maszynka.
« Odpowiedź #100 dnia: Lipiec 25, 2017, 08:09:05 »
Dzięki za wszystkie odpowiedzi. Maszynka która kupiłem to właśnie Weishi TTO (kupiłem ja po lekturze na forum). Co do innych bajerów to mam zamiar na razie iść budżetowo czyli:

Krem - LEA Crema De Afeitar
Żyletki: Derby Extra (zielone), ASTRA Superior Stainless, ASTRA Superior Platinium, Rapira Platinium Lux, Treet Platinum
Pędzel:  Omega PROF, syntetyk S-Brush
AS: Tutaj chyba tylko dokupię zielone Proraso z względu na bardzo dobre opinie na forum, w tej chwili używam rodzimego Consula i jestem zadowolony.

Ja mi się spodoba i nie znudzi przez pół roku to pewnie wpadnę w szał zakupów.
« Ostatnia zmiana: Lipiec 25, 2017, 08:24:53 przez ptaku »
Pzdr. Paweł
----------------------------------------
Lubie zegarki https://www.youtube.com/playlist?list=PL6Tg8Td6x60FxfdbXAUGGYUyv0nzDZtAP

Offline plasticfree

  • Stały bywalec.
  • *****
  • Wiadomości: 558
  • Miejsce pobytu: Gdańsk
  • Wiek: 35
Odp: Pierwsza maszynka.
« Odpowiedź #101 dnia: Lipiec 25, 2017, 10:16:24 »
No i bardzo dobry zestaw. Teraz wystarczy trenować. Nie wiem co musiałoby się stać abyś porzucił TG, przy tym co masz, na pewno znajdziesz ulubione kombinacje.
Maszynki: Maggard Razors V3 i V3A / Weishi 9306-C / Wizamet P-1 Junior /
Brzytwa: Dovo Solingen Best Quality 6/8
Pędzle: Maggard Razors Marble 24mm / HJM 21P8SGR / Isana dzik

Offline Jacek902

  • Nowy Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 4
  • Wiek: 21
Odp: Pierwsza maszynka.
« Odpowiedź #102 dnia: Wrzesień 18, 2017, 20:57:57 »
Dodając pewnie moje nic nie wnoszące 3 grosze. Kupiona na start wilkinsonie classic, pomimo zacięcia oraz delikatnego popsucia konturu zarostu / brody zakochałem się w tego rodzaju maszynkach i zamierzam kupić coś z "wyższej" półki.