Autor Wątek: Początki golenia maszynką na żyletki  (Przeczytany 97916 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Online SP3CtRUM

  • *
  • Wiadomości: 4362
  • \o/ Spec \o/
  • Miejsce pobytu: Warszawa
  • Wiek: 35
Odp: Początki golenia maszynką na żyletki
« Odpowiedź #465 dnia: Marzec 21, 2017, 20:28:43 »
Należy tylko pamiętać, że jest pewnie tyle samo osób, którym Progress (mówimy tu oczywiście o współczesnej produkcji) idealnie pasuje co osób, którym Progress nie podchodzi.
Ja należę do tej drugiej grupy. Używałem Progressa z dłuższą rączką przez kilka tygodni. Dodam, że przez moją buźkę przewinęło się sporo różnych maszynek - plastikowych, metalowych, jednoczęściowych, regulowanych, single edge, z otwartym, zamkniętym i podwójnym grzebieniem. I póki co - właśnie Progressa oceniam najgorzej - a dokładniej wskaźnik skuteczność vs agresywność vs przyjemność golenia.
"...You can call me SP3CtRUM, you can call me Spectrum, you can call me Spec. You can call me a dirty spec-of-a-bitch, but if you EVER call me Speick again, I'll finish this fight..."

Online arczidls

  • Stały bywalec.
  • *****
  • Wiadomości: 922
  • Miejsce pobytu: Śląsk
  • Wiek: 30
Odp: Początki golenia maszynką na żyletki
« Odpowiedź #466 dnia: Marzec 21, 2017, 20:40:50 »
To żeby jeszcze bardziej zamieszać dodam, że u mnie Progress też nie grał. Każde golenie niezależnie od żyletki i ustawienia kończyło się w najlepszym przypadku podrażnieniami. A ciachnąłem się nim więcej razy niż wszystkimi innymi maszynkami razem...
MNŻ: ATT S1 Slant, Barbaros TR-1, iKon Slant
Brzytwa: Filarmonica 13 Inoxidable, TI Le Dandy, W&B Masonic Edge
Pędzle: Simpsons "Chubby" 3 Manchurian Badger, Shavemac Silvertip D01 2-band, Romera Manchurian Custom, Thäter 4292/6 3-band, Maggard 24mm

Online SP3CtRUM

  • *
  • Wiadomości: 4362
  • \o/ Spec \o/
  • Miejsce pobytu: Warszawa
  • Wiek: 35
Odp: Początki golenia maszynką na żyletki
« Odpowiedź #467 dnia: Marzec 21, 2017, 20:47:11 »
Ooooo, właśnie to to :) Nawet pierwsze golenie R41 było mniej tragiczne dla twarzy niż wszystkie Progressem
"...You can call me SP3CtRUM, you can call me Spectrum, you can call me Spec. You can call me a dirty spec-of-a-bitch, but if you EVER call me Speick again, I'll finish this fight..."

Offline barber

  • Użytkownik
  • **
  • Wiadomości: 57
Odp: Początki golenia maszynką na żyletki
« Odpowiedź #468 dnia: Marzec 21, 2017, 20:51:47 »
a ja powiem progress progress i jeszcze raz progress a miałem merkur futur , rockwell 6s i mam r89
moja ocena wręcz przeciwnie maszynka która pracuje praktycznie z każdą żyletką a dla odmiany rockwell 6s tak tu chwalony okazał się bardzo ale to bardzo przereklamowany

Online SP3CtRUM

  • *
  • Wiadomości: 4362
  • \o/ Spec \o/
  • Miejsce pobytu: Warszawa
  • Wiek: 35
Odp: Początki golenia maszynką na żyletki
« Odpowiedź #469 dnia: Marzec 21, 2017, 20:57:37 »
Dlatego też trzeba brać pod uwagę efekt TOMBI. Można wyrobić sobie jako takie zdanie na podstawie opinii różnych użytkowników ale nigdy nie będziemy tego pewni póki sami nie sprawdzimy.

Np. u mnie każda z wymienionych maszynek była duuuuuuuużo lepsza od Progressa (mam je wszystkie)
"...You can call me SP3CtRUM, you can call me Spectrum, you can call me Spec. You can call me a dirty spec-of-a-bitch, but if you EVER call me Speick again, I'll finish this fight..."

Offline Kot Samiec

  • Nowy Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 10
  • Miejsce pobytu: Dąbrowa Górnicza
  • Wiek: 25
Odp: Początki golenia maszynką na żyletki
« Odpowiedź #470 dnia: Marzec 21, 2017, 23:20:04 »
To co polecacie? Wiadomo ile osób tyle opinii ale jakąś średnią da sie wybrać. R89? Nie golę się codziennie, to też fajnie jakby sobie radziła z dłuższym zarostem.

Online Robson

  • *
  • Wiadomości: 11664
  • Miejsce pobytu: CK
Odp: Początki golenia maszynką na żyletki
« Odpowiedź #471 dnia: Marzec 21, 2017, 23:28:43 »
Może być R89, sam zaczynałem od tej maszynki i nadal czuję do niej pewien sentyment. Niezależnie jednak od propozycji jakie tu padną i tak ostatecznie będziesz musiał sam sprawdzić. Nie ma innej metody, tylko weryfikacja na własnej skórze.
Nie kłóć się z idiotami - ściągną cię na swój poziom i pokonają doświadczeniem...  

Offline lukness

  • Użytkownik
  • **
  • Wiadomości: 47
  • Miejsce pobytu: Gostyń
  • Wiek: 24
Odp: Początki golenia maszynką na żyletki
« Odpowiedź #472 dnia: Marzec 21, 2017, 23:59:39 »
Ja polecam Merkur 41c, też miałem dylemat, już prawie zamówiłem r86. Gole się co 2-3 dni, czasami raz w tygodniu, maszynka łagodna, z otwartym grzebieniem, nie zapycha się. Ponoć agresywniejsza od r89, jeśli tak, to ani troche nie żałuję zakupu tej maszynki. Dziś gdybym znów zamawiał, zastanowiłbym się nad moletowaną rączką, ta kanciasta troszke się wyślizguje czasami ale ma swój urok ;)
Wilkinson Classic, Merkur Solingen 41c
Vulfix VS/1, Kent BK2

Online arczidls

  • Stały bywalec.
  • *****
  • Wiadomości: 922
  • Miejsce pobytu: Śląsk
  • Wiek: 30
Odp: Początki golenia maszynką na żyletki
« Odpowiedź #473 dnia: Marzec 22, 2017, 06:33:21 »
41C jest łagodniejszy od R89. Ja zaczynałem od Merkura właśnie i uważam go za super zakup. Ale tak jak pisze Robson, my coś napiszemy, ale to Ty będziesz musiał wybrać. Kup tą, która Ci się najbardziej podoba :) wtedy łatwiej będzie Ci ocenić czy jest ok, za łagodna czy za agresywna.
MNŻ: ATT S1 Slant, Barbaros TR-1, iKon Slant
Brzytwa: Filarmonica 13 Inoxidable, TI Le Dandy, W&B Masonic Edge
Pędzle: Simpsons "Chubby" 3 Manchurian Badger, Shavemac Silvertip D01 2-band, Romera Manchurian Custom, Thäter 4292/6 3-band, Maggard 24mm

Offline de_monter

  • Użytkownik
  • **
  • Wiadomości: 70
  • Miejsce pobytu: Łódź
  • Wiek: 55
Odp: Początki golenia maszynką na żyletki
« Odpowiedź #474 dnia: Marzec 22, 2017, 14:36:09 »
Prawdopodobnie na jednej się nie skończy. Życzę oczywiście strzału w samo sedno tarczy, ale wiadomo jak to jest ;)
Konkretnie jak w muzyce. Już się wydaje, że widać końcówki uszu, ogonek coraz wyraźniejszy... rotfl