Autor Wątek: Moje początki golenie brzytwą  (Przeczytany 496303 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline Robson

  • *
  • Wiadomości: 16311
  • Miejsce pobytu: CK
Odp: Moje początki golenie brzytwą
« Odpowiedź #60 dnia: Maja 20, 2013, 20:29:28 »
Damian, mam wrażenie że "czaiłeś się"  ;D za moimi plecami podczas golenia brzytwą.
Jutro postaram się zamienić w czyn Twoje rady  ook
Nie kłóć się z idiotami - ściągną cię na swój poziom i pokonają doświadczeniem...

Offline ŻółwBłotny

  • Zaawansowany użytkownik
  • ****
  • Wiadomości: 308
  • Miejsce pobytu: Thoiry
Odp: Moje początki golenie brzytwą
« Odpowiedź #61 dnia: Maja 20, 2013, 23:55:16 »
rafff i Robson, gratulacje chłopaki! Sam nie mogę się doczekać pierwszego golenia. Już miesiąc temu kupiłem dwie brzytwy ale jedna cholera nie chce przyjść z ostrzenia a druga do ostrzenia nie chce nawet dojść. No ale jak mawia Rousseau: "Cierpliwość jest gorzka, ale jej owoce są słodkie", i na to właśnie liczę  ;D

Offline macrob

  • *
  • Wiadomości: 11495
  • Miejsce pobytu: Szmaragdowa Wyspa
  • Wiek: 39 lat.
Odp: Moje początki golenie brzytwą
« Odpowiedź #62 dnia: Maja 21, 2013, 00:16:02 »
Do momentu az poczujecie się tak pewnie że zrobicie pierwsze "ciach"  na opamiętanie się że jeszcze mistrzami nie jesteście :) Brzytwa nigdy nie wybacza błędów i zawsze trzeba myśleć i patrzeć co się robi.


Święta prawda Degotia, ja tak miałem  :)


Offline adamasz

  • Stały bywalec.
  • *****
  • Wiadomości: 917
  • Po 40 leciech brzytwie przywrócon
  • Miejsce pobytu: Skierniewice
Odp: Moje początki golenie brzytwą
« Odpowiedź #63 dnia: Maja 21, 2013, 04:51:01 »
Wszystko się zgadza - początkowa 'pewna taka nieśmiałość'  :P zawsze potem daje więcej satysfakcji gładkością twarzy i brakiem zacięć!
Odważę się nawet zachęcić rozpoczynających brzytewne zmagania do zastosowania golideł dotychczasowych w miejscach krytycznych tj. pod nosem i pod uszami (przynajmniej ja tam przewalczam niewygodny kierunek zarostu). 'First things first' czyli policzki i poniżej powinny wyjść gładko, różne dołki czy zachyłki można potraktować jw. dotychczasowo. Z każdym kolejnym goleniem czujecie się pewniej, bez zbytecznego toczenia krwi własnej, i narażania się na docinki kolegów ::) i załamywania rąk niewieścich !
Za to potem możemy od niechcenia napomknąć, że i owszem, obcujemy dosyć często z nagim ostrzem O:-)
PozdrA.
« Ostatnia zmiana: Maja 21, 2013, 04:56:07 przez adamasz »
Kolący brzytwy się chwyta - i tonącego uratuje...

Offline Rafff

  • *
  • Wiadomości: 2859
Odp: Moje początki golenie brzytwą
« Odpowiedź #64 dnia: Maja 21, 2013, 19:47:07 »
Witam
Dzisiaj drugie golenie powiem tak było na pewno trochę szybciej i krem nie wysychał ale też zrobiłem bardziej wodnisty , problem jeszcze mam z szyją  a tak właściwie z prawą stroną jakoś nie wiem jak do niej   dojść  hmmm
Problem mam jeszcze z wycieraniem brzytwy podczas golenia , tak właściwie nie wiem co robić czy o rękę czy płukać
(są filmiki jak się golą ale nie pokazane jak wycierają brzytwę )przynajmniej ja nie widziałem . Co do golenia pod włos na razie sobie nie wyobrażam ale mam jeszcze czas .Jak by mógł mi jakiś stary weteran brzytwy nagrał filmik co robi z brzytwą podczas golenia był bym wdzięczny . :)
Pozdrawiam rafff ;)


Edycja:

z tym wycieraniem chodzi mi o to że nap. o gąbkę to brzytwa się nie tępi albo o ręcznik . Znowu jak pod kran to muszę bardzo wodą lać bo nie chce krem schodzić . hmmm
« Ostatnia zmiana: Maja 21, 2013, 20:09:39 przez Rabarbar »

Offline degotia

  • *
  • Wiadomości: 348
  • Miejsce pobytu: łódzkie, dolnośląskie
Odp: Moje początki golenie brzytwą
« Odpowiedź #65 dnia: Maja 21, 2013, 20:09:54 »
TO jakiś bardzo suchy albo trudno zmywalny ten krem. Zazwyczaj pod lekkim strubieniem wody łatwo się spłukuje.

Offline Rafff

  • *
  • Wiadomości: 2859
Odp: Moje początki golenie brzytwą
« Odpowiedź #66 dnia: Maja 21, 2013, 21:22:01 »
Damian lider classic naprawdę :-\


Edycja:

znalazłem filmik i już wszystko wiem co do wycierania
<iframe width="640" height="385" src="//www.youtube.com/embed/XIM0Coix6Gg?fs=1&start=" frameborder="0" allowfullscreen></iframe>
!
« Ostatnia zmiana: Maja 21, 2013, 22:10:56 przez Rabarbar »

Offline cameleonn

  • Zaawansowany użytkownik
  • ****
  • Wiadomości: 298
  • Miejsce pobytu: Lublin
Odp: Moje początki golenie brzytwą
« Odpowiedź #67 dnia: Maja 21, 2013, 21:52:03 »
oooo...motyla noga.....to się nazywa dopiero "wprawna ręka"  ???.....
....nie to żebym był zazdrosny  >:( ale wydaje mi się, że albo ma miękki zarost w porównaniu do mojego, albo jak na reklamie Gilette golił już ogoloną buźkę  :azn:
może bardziej doświadczeni koledzy się wypowiedzą bo najwidoczniej to ja robię błąd, ale wydaje mi się, że jakbym golił się brzytwą pod takim kątem to bym w ogóle się nie ogolił  hmmm tzn ja golę się pod większym kątem żeby ostrze agresywniej brało, co Wy na to?

PEACE ;D
Ten kto chce szuka sposobu, ten kto nie chce szuka powodu...

Lewy

Odp: Moje początki golenie brzytwą
« Odpowiedź #68 dnia: Maja 21, 2013, 22:04:46 »
Eee... całkiem normalnie gość sobie poczyna.

Offline adamasz

  • Stały bywalec.
  • *****
  • Wiadomości: 917
  • Po 40 leciech brzytwie przywrócon
  • Miejsce pobytu: Skierniewice
Odp: Moje początki golenie brzytwą
« Odpowiedź #69 dnia: Maja 21, 2013, 22:23:03 »
On ma dużo czasu - pisze, że pracuje w domu, nie dojeżdża, i golenie zabiera mu 30min (codziennie) i robi 5 przejść (na filmiku są tylko 3). Ale zwróćcie jednak uwagę na 3 ostatnie pociągnięcia: do góry pod nos, pod włos ook - to dopiero jest pewna ręka ! Na innych pokazowych goleniach to jest niespotykane :-[ a szkoda, bo dopiero po takich pociągnięciach nic mi się pod nosem nie jeży (Jerzych proszę o wybaczenie)...
PozdrA.
Kolący brzytwy się chwyta - i tonącego uratuje...

Offline cameleonn

  • Zaawansowany użytkownik
  • ****
  • Wiadomości: 298
  • Miejsce pobytu: Lublin
Odp: Moje początki golenie brzytwą
« Odpowiedź #70 dnia: Maja 21, 2013, 22:32:11 »
lewy, przyjacielu, jak on sobie całkiem nieźle poczyna, to ja się jeszcze skrobię nie golę   :'(  ....
....a z tym goleniem pod nosem pod włos, uuu... aż mi ciarki przeszły, ja bym został zapewne bez nosa  rotfl
Ten kto chce szuka sposobu, ten kto nie chce szuka powodu...

Offline gie

  • Stały bywalec.
  • *****
  • Wiadomości: 769
  • Miejsce pobytu: Gdynia
Odp: Moje początki golenie brzytwą
« Odpowiedź #71 dnia: Maja 21, 2013, 22:35:26 »
wydaje mi się, że albo ma miękki zarost w porównaniu do mojego, albo jak na reklamie Gilette golił już ogoloną buźkę  :azn:

Jeśli chodzi o drugą ewentualność to obejrzyj jeszcze raz, tym razem z dźwiekiem :)

Offline Robson

  • *
  • Wiadomości: 16311
  • Miejsce pobytu: CK
Odp: Moje początki golenie brzytwą
« Odpowiedź #72 dnia: Maja 23, 2013, 20:23:18 »
Po dwóch podejściach do brzytwy zrobiłem sobie przerwę od niej i ostatnie golenie "machnąłem" AS-D1.
Dzisiaj zrobiłem trzecie podejście i pochwalę się, że pierwszy raz obyło się bez "dogalania" mnż.
Co prawda miejscami wyglądam jakbym biegał po plantacji kaktusów  :-[, ale widzę progres.
A oto główna bohaterka:

Nie kłóć się z idiotami - ściągną cię na swój poziom i pokonają doświadczeniem...

Offline Rafff

  • *
  • Wiadomości: 2859
Odp: Moje początki golenie brzytwą
« Odpowiedź #73 dnia: Maja 23, 2013, 20:28:44 »
Ładna ta bohaterka  ook

Offline Filip_f66

  • Stały bywalec.
  • *****
  • Wiadomości: 1182
  • Miejsce pobytu: Chełm
Odp: Moje początki golenie brzytwą
« Odpowiedź #74 dnia: Maja 23, 2013, 22:24:56 »
Nic dziwnego Robson, że używasz maszynki po goleniu brzytwą,  skoro na brzytwie nie widać nawet wypolerowanej krawędzi tnącej. Piękna brzytwa, ale wymaga więcej uwagi z Twojej strony przy ostrzeniu.