Autor Wątek: Jaka maszynka na początek?  (Przeczytany 476146 razy)

0 użytkowników i 2 Gości przegląda ten wątek.

Offline axelf

  • Zaawansowany użytkownik
  • ****
  • Wiadomości: 268
Odp: Jaka maszynka na początek?
« Odpowiedź #15 dnia: Luty 26, 2012, 22:14:56 »
Kemot gdzie kupiłeś tego Naceta ?

Offline lucas

  • Nowy Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 28
  • Miejsce pobytu: Gdynia
  • Wiek: 29
Odp: Jaka maszynka na początek?
« Odpowiedź #16 dnia: Grudzień 30, 2012, 14:41:11 »
Odświeżę nieco wątek. Zastanawiam się pomiędzy dwiema maszynkami - Muhle R89 a Merkur 42C. Przedział cenowy praktycznie ten sam.  Czym się różnią tak naprawdę obie maszynki poza tym, że Muhle jest dłuższa? Aktualnie używam zwykłego plastikowego Wilkinsona i wiem, że chcę nadal golić się klasycznie, ale chciałbym spróbować czegoś z nieco wyższej półki. Który produkt byście polecili z tych powyższych?

Offline axelf

  • Zaawansowany użytkownik
  • ****
  • Wiadomości: 268
Odp: Jaka maszynka na początek?
« Odpowiedź #17 dnia: Grudzień 30, 2012, 14:59:12 »
Miałem obie te maszynki i zdecydowanie polecam Merkura jeśli chcesz się ogolić, jesli chcesz by maszynka fajnie wyglądała to Muhle. Prawda jest taka, że Muhle goli mniej agresywnie, czyli nie musisz się martwić, że się się skaleczysz jak za mocno dociśniesz, chociaż do dziś dzień golę się Merkurem 33C i nie zacinam się ani razu więc jest to kwestia wprawy, bo na początku to zacinałem się i Muhle.
PS. Merkur 42 ma rączkę wykonaną z badziwia, polecam każdy inny model prócz 42, gdyż wszystkie inne są robione z mosiądzu a ona jest ze jakiejś tam stali nierdzewnej. Tak mi kiedyś napisała babka z facetarii. Fakt to i to nierdzewka, lecz mosiądz to mosiądz. To jest moje zdanie tylko i wyłącznie.

Offline Vyborny

  • *
  • Wiadomości: 1501
  • Miejsce pobytu: Trzebnica/Wrocław
Odp: Jaka maszynka na początek?
« Odpowiedź #18 dnia: Grudzień 30, 2012, 15:02:16 »
Miałem R89 i teraz mam Merkur 41C (to to samo co 42C tylko z otwartym grzebieniem). Merkur jest o wiele mniejszy i lżejszy od R89. R89 to taki "koks", jest prześliczna ale 41C lepiej mi leży. Merkur 42C i R89 mają też różne głowice. 42C ma chyba taką samą głowice co 23c, 33c, itp, a Muhle ma taką jak Edwin Jagger a Edwin Jagger ma taką samą jak Muhle R89. :azn:


Axelf, to żeś mnie zmartwił. Zobaczymy czy nic się nie będzie działo z tą rączką po upływie czasu. Na szczęście nie są to jakieś kosmiczne pieniądze, więc zawsze można sobie kupić nową, inną gdyby zgniła czy coś w tym rodzaju.
 

Offline Grzes85

  • Stały bywalec.
  • *****
  • Wiadomości: 1382
Odp: Jaka maszynka na początek?
« Odpowiedź #19 dnia: Grudzień 30, 2012, 16:42:55 »
Wypluj te słowa bo jak powiesz Twojej połowce że nowy zakup czeka tego samego to uuuu.... A co do maszynek musisz sam zadecydować mi się nie sprawdziły te co kolega poleca. Każdy z nas jest inny.

Offline axelf

  • Zaawansowany użytkownik
  • ****
  • Wiadomości: 268
Odp: Jaka maszynka na początek?
« Odpowiedź #20 dnia: Grudzień 30, 2012, 17:52:39 »
Jak tam czytałem na zagranicznych forach to jedynym minusem 42c jest to, że nie można jej czyścić w autoklawie, bo wtedy może wystapić korozja, tylko nie bardzo wiem co oni rozumieją pod pojęciem korozja, gdyż ten gwint ma kolor wiedziany, więc wygląda mi to na miedź więc jedyne co się z tym moze zrobić to zaśniedzieje i zrobili się zielonkawe. Lecz kto normalny czyści maszynkę w autoklawie ? Kolejna sprawa Merkury mają wszystkie praktycznie tę samą głowicę, różnią się tylko rączkami i grzebieniami otwarty/zamknięty. Muhle ma tę wadę, że jest ciężka i po każdym goleniu trzeba by jej łeb polerować, żeby jakoś wygladała bo jest tak wypolerowana, że można jej używać jako lustra. Różnic w goleniu to tam specjalnych nie odczułem gdyż na początku jak i jedną tak i drugą się zaciąłem. Wybrałem Merkura 33C gdyż jest to odchudzona wersja 34c do ktorego mam sentyment, lecz wolałem 3 cześciową ze względu na bezawaryjność, oraz na wykonanie z mosiądzu wykończonego litym chromem. Muhle pewnie jakościowo jest lepiej wykonane stąd owy połysk lecz mają cechę wspólną jak Muhle tak i Merkur przeżyją właściciela i pewnie posłużą następnemu pokoleniu.
PS. Jeśli boisz się o rączkę do Merkura 42 zawsze możesz zdobyć rączkę z innej maszynki a główkę zachować.

Offline Vyborny

  • *
  • Wiadomości: 1501
  • Miejsce pobytu: Trzebnica/Wrocław
Odp: Jaka maszynka na początek?
« Odpowiedź #21 dnia: Grudzień 30, 2012, 19:06:24 »
Muhle tak i Merkur przeżyją właściciela i pewnie posłużą następnemu pokoleniu.


Szczerze wątpię.

Offline Grzes85

  • Stały bywalec.
  • *****
  • Wiadomości: 1382
Odp: Jaka maszynka na początek?
« Odpowiedź #22 dnia: Grudzień 30, 2012, 19:15:53 »
Niby czemu???

Offline kemot

  • Stały bywalec.
  • *****
  • Wiadomości: 1168
Odp: Jaka maszynka na początek?
« Odpowiedź #23 dnia: Grudzień 30, 2012, 19:38:46 »
Miałem muhle r89, najlepiej spisywała się z żyletkami wizamet irydium, zestawienie mógłbym rzec idealne. nawet ze 2 razy mi spadła na kafelki w łazience ( w tym momencie bardziej ciekawiło mnie co z kafelkami się stanie a nie z maszynką). Jakby nie było to swoje waży, ale jest niezniszczalna.

Offline gombrowitch

  • Stały bywalec.
  • *****
  • Wiadomości: 856
  • Miejsce pobytu: Polska
Odp: Jaka maszynka na początek?
« Odpowiedź #24 dnia: Grudzień 30, 2012, 19:44:16 »
Niby czemu???


Bo one chyba nie są nierdzewne. Jak gdzieś chrom odpryśnie, to maszynka po czasie skoroduje.

Offline zami

  • Stały bywalec.
  • *****
  • Wiadomości: 1286
  • Miejsce pobytu: Wenecja
Odp: Jaka maszynka na początek?
« Odpowiedź #25 dnia: Grudzień 30, 2012, 20:45:23 »
Muhle jest łagodniejsza od Merkura. Jeśli masz cerę wrażliwą, to niej będziesz chyba miał więcej pożytku. Jak masz małe dłonie i cerę nie kłopotliwą, to Merkur będzie dla Ciebie lepszy. Obie maszynki mają swoje zalety.
Co do autoklawów, to przypomina mi się ostrzeżenie z suszarki bębnowej do bielizny, żeby nie wkładać dzieci.
Śmieszy mnie podejście ludzi, którzy sami po sobie by wszystko sterylizowali. Układ odpornościowy też musi mieć zajęcie, bo inaczej jest jak niećwiczone wojsko. Mam znajomych, co byle wietrzyk i 39 gorączki i antybiotyki. Mam też i takich, co nie wiedzą, co to antybiotyk i zdrowi jak rydze.

Offline axelf

  • Zaawansowany użytkownik
  • ****
  • Wiadomości: 268
Odp: Jaka maszynka na początek?
« Odpowiedź #26 dnia: Grudzień 30, 2012, 21:32:26 »
Te maszynki nie mają prawa zardzewieć z prostej przyczyny: są wykonane z wysokiej jakości mosiądzu, który jest uzdatniany by był odporny na korozję. Oprócz tego warstwa litego chromu (nie mylić z niklem) dobrze zabezpiecza owy sprzęt od wody. Firma Merkur wyraźnie pisze, że są to maszynki w 100% odporne na korozję. Próbowałem trzymać swojego merkura 2 tygodnie w wodzie i nic mu się nie stało. Zawstydziłem w ten sposób niejednego wizameta, który puścił soki po tym czasie. Jeśli nam odpadnie chrom (trzeba by mocno tym rąbnąć o beton by to tego doszło gdyż mój merkur spadł ze schodów podczas przeprowadzki i nic mu nie jest) to pozostanie mosiądz odkryty, który co najwyżej może zciemnieć (zaśniedzieć - nie zardzewieć). Jedyne czego zapewne te maszynki by nie przetrwały to zanurzenia w słonej wodzie, gdyż na to mało co jest odporne. Dlatego odradzam golenia się w morzu :) taka mała dygresja końcowa :)

Offline GZ

  • Aktywny użytkownik
  • ***
  • Wiadomości: 249
  • GZ
  • Miejsce pobytu: Lublin
Odp: Jaka maszynka na początek?
« Odpowiedź #27 dnia: Grudzień 30, 2012, 21:53:43 »
Mosiądz też rdzewieje w wyniku kontaktu z jonami chlorkowymi(np. woda chlorowana).Ten rodzaj korozji w przypadku mosiądzu polega na rozpuszczaniu się cynku - odcynkowaniu, wskutek czego  pozostaje w metalu jedynie miedź, tworząc czerwoną porowatą masę, która traci swoje właściwości mechaniczne. W wyniku bezpośredniego łączenia miedzi ze stalą, stalą ocynkowaną czy aluminium tworzą się ogniwa elektrochemiczne, powodujące intensywne rozpuszczanie się materiału bardziej elektroujemnego (żelaza, cynku, aluminium). Aby przeciwdziałać temu zjawisku należy oddzielać je od miedzi przekładką izolacyjną.

Offline norbee

  • Stały bywalec.
  • *****
  • Wiadomości: 758
  • Z miasta Łodzi się pochodzi
  • Miejsce pobytu: Łódź
Odp: Jaka maszynka na początek?
« Odpowiedź #28 dnia: Styczeń 02, 2013, 23:08:30 »
Mam dylemat, mimo lektury forum i to nie jednego, którą maszynkę wybrać na początek?
Obecnie używam Gillette Nacet i wolałbym coś cięższego.
Dodam że skórę mam wrażliwą i maszynka musi należeć do grona delikatnych. Zarost średniotwardy, dający się bezzacięciowo golić nacetem i żyletkami tejże marki.


Na pewno ma być to maszynka z zamkniętym grzebieniem.
Zastanawiałem się nad takowymi modelami: (kolejność przypadkowa)
  • timor 1322 (jednoczęściowa)
  • jakiś dobry antyk Gilletta (jednoczęściowa) - mój ojciec używał slim handle adjustable z 1962 roku i nie ukrywam, że też mi się marzy taka, byle była sprawna
  • merkur 42 (nie wiem czy to dobry wybór?)
  • muhle R89 [edit: 03-01-2012]
Ad.2 Wiem, że początkujący nie powinni brać do ręki maszynek z regulacją, cyt. "twarz jak z sieczkarni", ale tradycja rodzinna zobowiązuje. Warto jednak taki zabytek w domu mieć.


Proszę o rady co wybrać, a kapitał jaki przeznaczam na zakup to circa about 125 - 150 zł
« Ostatnia zmiana: Styczeń 03, 2013, 11:20:41 przez norbee »
Czy wiesz, że w Łodzi:
?   jest najwięcej zabytków w Polsce? Są to głównie fabryki, kamienice i pałace
?   jest największy fabrykancki pałac w Europie nazywany łódzkim Luwrem?
?   funkcjonuje najnowocześniejsza palmiarnia oraz największy ogród botaniczny w Polsce?

Offline friedman

  • Użytkownik
  • **
  • Wiadomości: 49
  • Miejsce pobytu: Kraków
Odp: Jaka maszynka na początek?
« Odpowiedź #29 dnia: Styczeń 03, 2013, 10:06:23 »
Bierz w ciemno Muhle R89 - gwarantuję ci, że będziesz super zadowolony. Jest ciężka i ładna. Ja od niej zaczynałem, i jak do tej pory jeszcze ani razu(!) się nie zaciąłem.