Autor Wątek: Moje początki golenie brzytwą  (Przeczytany 449068 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline miklo

  • Aktywny użytkownik
  • ***
  • Wiadomości: 108
  • Miejsce pobytu: Warszawa
  • Wiek: 45
Odp: Moje początki golenie brzytwą
« Odpowiedź #1485 dnia: Czerwca 30, 2020, 22:24:15 »
No i pięknie :) Teraz, to już z górki. Szawetka już nie jest dla mnie egzotyczna i szukam teraz taniej brzytwy na początek i też chcę spróbować. Zgapiłem się z tymi Wapienicami, ale mówi się trudno ;) Coś wymyślę. Jak już będę miał sprzęt i się ogolę, to dam Wam tutaj znać :)

Offline kwasek071

  • Zaawansowany użytkownik
  • ****
  • Wiadomości: 431
  • Miejsce pobytu: Polska
  • Wiek: 49
Odp: Moje początki golenie brzytwą
« Odpowiedź #1486 dnia: Czerwca 30, 2020, 22:32:42 »
Super czyta się że macie takie podejście do golenia ,a zwłaszcza ciekawość brzytwy . Mam nadzieję że się wciągnięcie po uszy , pozdrowienia  badger12.
Well yes, but actually no.

Offline Erais

  • Stały bywalec.
  • *****
  • Wiadomości: 859
  • Miejsce pobytu: Konin
  • Wiek: Maj 1978
Odp: Moje początki golenie brzytwą
« Odpowiedź #1487 dnia: Czerwca 30, 2020, 22:42:27 »
No i fajnie panowie  ook Też mam nadzieję, że przy przy brzytwie pozostaniecie, zresztą niezależnie od wyboru, czy brzytwa, czy maszynka, czy obie te formy na raz; w TG chodzi by mieć frajdę i przyjemność z golenia  ;D Osobiście- ja wybrałem brzytwę i nie potrzeba mi nic więcej w goleniu do szczęścia- no, może jakiś nowy kremik, czy pędzelek, ale to już inna historia, bo TG wciąga  ;D

Offline miklo

  • Aktywny użytkownik
  • ***
  • Wiadomości: 108
  • Miejsce pobytu: Warszawa
  • Wiek: 45
Odp: Moje początki golenie brzytwą
« Odpowiedź #1488 dnia: Czerwca 30, 2020, 22:44:54 »
No ja szawetkuję już trochę i w ogóle maszynek nie używam. Ciekaw jestem, jak to jest takim kawałkiem stali po prostu.

Offline onnunenn

  • Użytkownik
  • **
  • Wiadomości: 72
  • Wiek: 40+
Odp: Moje początki golenie brzytwą
« Odpowiedź #1489 dnia: Czerwca 30, 2020, 23:16:19 »
Właśnie ten kawałek stali jest fascynujący, żadnych zbędnych elementów, wszystko przemyślane i będzie działać do końca świata i jeden dzień dłużej. Poza koniecznością posiadania czegoś do podostrzania, to dla mnie minimalizm w najczystszej postaci. Gdybym się uparł to do skutecznego golenia wystarczy tylko brzytwa i mydło w tubie lub sztyfcie.  Przy odrobinie wprawy ogolę się tym sprzętem w domu, w terenie i podróży. Do tego lubię nowe wyzwania a brzytwa jeszcze długo mi ich dostarczy...

Miałem dzisiaj kupić maszynkę na żyletki i całe szczęście, że tego nie zrobiłem, bo przeznaczę tę kasę na odpowiedni kamień. Mam drugą, lekko zjechaną brzytwę, więc będę miał na czym trenować ostrzenie.

Offline SP3CtRUM

  • *
  • Wiadomości: 7370
  • \o/ Spec \o/
  • Miejsce pobytu: Warszawa
  • Wiek: 38
Odp: Moje początki golenie brzytwą
« Odpowiedź #1490 dnia: Lipca 02, 2020, 15:54:11 »
@onnunenn - miłego użytkowania i tak trzymaj!
"...You can call me SP3CtRUM, you can call me Spectrum, you can call me Spec. You can call me a dirty spec-of-a-bitch, but if you EVER call me Speick again, I'll finish this fight..."

Offline onnunenn

  • Użytkownik
  • **
  • Wiadomości: 72
  • Wiek: 40+
Odp: Moje początki golenie brzytwą
« Odpowiedź #1491 dnia: Lipca 04, 2020, 08:00:31 »
Nie będę się poddawał w wysiłkach w walce ze stalą. ;)

Wapienica chirurgiczna zdecydowanie mi pasuje - łatwo ją utrzymać w czystości, jest lekka i poręczna. Nie wiem jak z czubkami w innych brzytwach, ale póki co udało mi się nie zrobić sobie krzywdy.

Zastanawiam się tylko nad tym, czy możliwe jest aby stępiła się po dwóch goleniach kilkudniowego zarostu? Fakt, zmieniłem mydło z Arko w pudełku na Barbus Classic w tubie, ale to chyba nie to, bo piana wydaje mi się lepsza a nie gorsza. Zacząłem ją kręcić w zwykłej porcelanowej misce, ale wcześniej rozgrzanej gorącą wodą.

Próbowałem golić się pod różnymi kątami i jest źle - czuję szarpanie za zarost a nie ścinanie. Uczucie identyczne jak z tępą żyletką. Po sprawdzeniu ostrości ostrza, tak jak robię z nożami, czyli skrobię w poprzek krawędzi tnącej opuszkiem kciuka, wypada źle. Czubek i do 1/3 długości tępy, pozostałe 2/3 też nie szałowo. Na pewno nie golę się całą powierzchnią ostrza, ale aż takie różnice? Póki co nie mam jeszcze pasa ani kamienia, więc brzytwy przed użyciami nie podostrzałem.

Zapewne coś robię nie tak, tylko co?
« Ostatnia zmiana: Lipca 04, 2020, 08:14:49 przez Pimps »

Offline Troip

  • Zaawansowany użytkownik
  • ****
  • Wiadomości: 307
  • Miejsce pobytu: Polska
  • Wiek: 40
Odp: Moje początki golenie brzytwą
« Odpowiedź #1492 dnia: Lipca 04, 2020, 09:03:31 »
Z tego co się orientuję to brzytwa jest ostra wtedy gdy przecina w powietrzu trzymany włos.
I co równie ważne to wecowanie(ostrzenie) brzytwy na pasie przed jej użyciem.



Kupując Brzytwę trzeba również zaopatrzyć się w akcesoria do utrzymywania jej ostrości (pas, wiosełko) oraz do jej ostrzenia (kamienie)
« Ostatnia zmiana: Lipca 04, 2020, 09:16:56 przez Troip »
Dopóki walczysz, jesteś zwycięzcą.
Have A Great Shave, Have A Great Day!

Offline onnunenn

  • Użytkownik
  • **
  • Wiadomości: 72
  • Wiek: 40+
Odp: Moje początki golenie brzytwą
« Odpowiedź #1493 dnia: Lipca 04, 2020, 09:15:43 »
To faktycznie mam problem... Nie posiadam tak długich włosów żeby to sprawdzić. rotfl

Nie mogę ponownie znaleźć tej informacji na forum, ale padła gdzieś sugestia żeby nowicjusze nie podostrzali brzytwy przez pierwsze kilka goleń, co wziąłem sobie do serca.

W takim razie muszę przyspieszyć zakup sprzętu do podostrzania.
« Ostatnia zmiana: Lipca 04, 2020, 09:26:00 przez onnunenn »

Offline dariuszdomagala

  • Użytkownik
  • **
  • Wiadomości: 78
  • Miejsce pobytu: Sosnowiec
Odp: Moje początki golenie brzytwą
« Odpowiedź #1494 dnia: Lipca 04, 2020, 09:41:08 »
"Po sprawdzeniu ostrości ostrza, tak jak robię z nożami, czyli skrobię w poprzek krawędzi tnącej opuszkiem kciuka, wypada źle."


[/quote]

Nie jestem pewien ale chyba po takim zabiegu mogłeś stępić krawędź tnącą.
Brzytwa to nie Bowie. Krawędź ma mikrony gubości.

Wysłane z mojego ELE-L29 przy użyciu Tapatalka

Offline fiB

  • Zaawansowany użytkownik
  • ****
  • Wiadomości: 267
  • Miejsce pobytu: Elbląg
  • Wiek: 34
Odp: Moje początki golenie brzytwą
« Odpowiedź #1495 dnia: Lipca 04, 2020, 09:55:12 »
W jakiś sposób musiałeś stępić KT, jak? to byś musiał opisać jak postępujesz z brzytwą, żeby można coś podpowiedzieć.
Świeżo naostrzonej brzytwy pewnie nie trzeba polerować na pasie, ale to raczej nie jest jakaś reguła, ja ostrzę potem poleruję i przed i po każdym użyciem wecuję. Brzytwa trzyma ostrość przy tym KT zawsze czysta, wypolerowana.

Wysłane z mojego HTC U11 przy użyciu Tapatalka


Offline onnunenn

  • Użytkownik
  • **
  • Wiadomości: 72
  • Wiek: 40+
Odp: Moje początki golenie brzytwą
« Odpowiedź #1496 dnia: Lipca 04, 2020, 09:56:19 »
Serio, stępiłem ją palcem?! Jakoś nie chce mi się wierzyć, ale naprowadziliście mnie na inny trop - w jaki sposób wycieracie brzytwę? Widziałem, że Pimps robi to przy użyciu miękkiej gąbki, ja to robiłem palcem, oczywiście delikatnie, a na koniec wytarłem brzegi ręcznikiem bawełnianym nie dotykając ostrza. Ale zaraz, kilka razy zdarzyło mi się to zrobić z rozpędu o brzeg plastikowej miski (?!)
« Ostatnia zmiana: Lipca 04, 2020, 09:58:33 przez onnunenn »

Offline fiB

  • Zaawansowany użytkownik
  • ****
  • Wiadomości: 267
  • Miejsce pobytu: Elbląg
  • Wiek: 34
Odp: Moje początki golenie brzytwą
« Odpowiedź #1497 dnia: Lipca 04, 2020, 10:03:46 »
Uu, jak to o brzeg miski, chyba nie KT?!
Ja wycieram brzytwę przy goleniu w suchą gąbkę, po goleniu zwilżam ją i wycieram brzytwę, potem bez dotykania KT wycieram lekko mokrą brzytwę miękką ściereczką, a KT czyszczę już na pasie wecując. Brzytwa jest sucha i gotowa na kolejne golenie.

Wysłane z mojego HTC U11 przy użyciu Tapatalka


Offline onnunenn

  • Użytkownik
  • **
  • Wiadomości: 72
  • Wiek: 40+
Odp: Moje początki golenie brzytwą
« Odpowiedź #1498 dnia: Lipca 04, 2020, 10:11:05 »
Na płask, ale cholera wie może nią zahaczyłem podczas tych 2-3 nieuważnych wytarć.
Motyla noga, to odruch od wieloletniego użytkowania w terenie noży, które wycieram o cokolwiek, choćby spodnie, czy krawędź deski.
Nie mam 100% pewności, że to było przyczyną, ale muszę się tego bezwzględnie oduczyć jeśli chodzi o brzytwę.

Kupię sprzęt do podostrzania i zobaczę co dalej, bo teraz to trochę wróżenie z fusów co mogłem schrzanić...

EDIT: Najistotniejszą dla mnie informacją jest ta, że brzytwa by się tak nie stępiła od kilku goleń, a ja muszę się z nią obchodzić uważniej i delikatniej.
Dziękuję wszystkim za cenne podpowiedzi.
« Ostatnia zmiana: Lipca 04, 2020, 10:42:39 przez onnunenn »

Offline Erais

  • Stały bywalec.
  • *****
  • Wiadomości: 859
  • Miejsce pobytu: Konin
  • Wiek: Maj 1978
Odp: Moje początki golenie brzytwą
« Odpowiedź #1499 dnia: Lipca 04, 2020, 11:43:01 »
@onnunenn generalnie brzytwa parę goleń bez wecowania wytrzyma, ale wskazane wecować brzytwę przy każdym goleniu. Puki nie masz pasa wecuj na kawałku dżinsu, lub gazecie (nie wecowałem w ten  sposób- znam  opisy jedynie tu, z forum). Wycieraj delikatnie ręcznikiem, omijając ostrze, możesz też przewecować po goleniu i wytarciu- z 10, 15 iksów, by wytrzeć z resztek mydła. Tu masz jeszcze film Topka na temat wecowania i nie tylko  :)