Autor Wątek: Moje początki golenie brzytwą  (Przeczytany 441510 razy)

Nariel, radzyniak i 2 Gości przegląda ten wątek.

Offline blaha

  • Użytkownik
  • **
  • Wiadomości: 58
  • Miejsce pobytu: Swarzędz
Odp: Moje początki golenie brzytwą
« Odpowiedź #15 dnia: Marzec 30, 2012, 22:59:38 »
Witaj Blaha.
Gratuluję opisu pierwszego golenia, czytałem go podczas podróży autobusem i przyznam, że wciągnął mnie jak dobra książka ;) . Jeśli chodzi o "dogalanie wąsa" to w moim przypadku robię tylko dwa przejścia - z włosem i w poprzek. Gdzieś w zagranicznych materiałach nazwali przejście pod włos pod nosem "suiciders pass" co dość dobitnie pokazuje poziom trudności takowego (swoją drogą w zagranicznych - amerykańskich- materiałach zalecają przed pierwszym goleniem :
1. położyć bandaże w zasięgu ręki
2. stanąć stabilnie na twardym, suchym podłożu , najlepiej w butach aby uniknąć obcięcia palców u nóg przez spadającą brzytwę (bo bardzo często się to zdarza na początku) rotfl
3. na wszelki wypadek pożegnać się z bliskimi
widać więc że w niektórych kwestiach trochę przesadzają...
Jeśli chodzi o dokładność golenia maszynką i brzytwą to dla mnie są one identyczne, niestety przy brzytwie trzeba na początku spędzić trochę więcej czasu dla uzyskania "gładkich" efektów - moje pierwsze golenie trwało dobre 40 minut :-[ .
Jeśli chodzi o czas po jakim dojdziesz do zadowolenia to obstawiał bym około miesiąca, ale z każdym goleniem satysfakcja rośnie i tak jest już przy drugim, trzecim...entym.
Jakość ostrza na pewno znaczenie ma, gold dolara nie trzymałem więc nie powiem czy jest wystarczająca (aczkolwiek po opisie Maćka w innym wątku - raczej nie). Zaskoczeniem dla mnie było jak bardzo różni się golenie ostrzami o różnej wklęsłości.

Trzymam kciuki za Twoje następne próby.

Pozdrawiam.
Rafał

P.S.
 Pytanie - czy przy pierwszym goleniu też trzęsły wam się ręce :question:

Goliłem się już drugi raz jednak myślę że stępiłem ostrze polerując je na pasie. golenie było  lepsze jednak  postanowiłem resztę dokończyć maszynką (mam na myśli szyję i podbródek).
  Niestety (nie śmiejcie się) pies zjadł mój pas, jestem dość zły, nowiutki pas wydałem na niego 50zł a ta bestia którą bardzo lubię pod moją nieobecność zakradła się do łazienki zdjęła go z kaloryfera i pogryzła baaaaaa.. przegryzła go na pół, tak więc golenie brzytwą mam z głowy aż nie zakupie nowego pasa. Mam do was kolejne pytanie czy jeśli stępiłem ostrze da się je odzyskać na pasie?? Zapytacie czy pewien jestem że stępiłem a no pewien, u Zenka przechodziła test włosa po moim polerowaniu już go nie przechodzi i mam wrażenie że haczy skórę. Da rade coś z tym zrobić samemu???

Offline macrob

  • *
  • Wiadomości: 11074
  • Miejsce pobytu: Szmaragdowa Wyspa
  • Wiek: 39 lat.
Odp: Moje początki golenie brzytwą
« Odpowiedź #16 dnia: Marzec 30, 2012, 23:27:03 »
Dałoby radę odświeżyć ostrze na pasie pastowanym , czy na zwykłym nie wiem. Może tak ale musiałbyś wykonać dużo przeciągnięć.  Jeżeli masz pas lniany to poleruj też na nim.
Z pogryzionego pasa może da radę zrobić jakiś mały sztywny pas. Polerując na pasie nie śpiesz się , staraj się żeby ostrze dolegało do pasa i będzie dobrze. :)

Maciek.

PS. Może ten filmik Ci trochę pomoże.

<iframe width="640" height="385" src="//www.youtube.com/embed/uaqGyXbU_io?fs=1&start=" frameborder="0" allowfullscreen></iframe>
« Ostatnia zmiana: Marzec 30, 2012, 23:28:48 przez macrob »

Offline blaha

  • Użytkownik
  • **
  • Wiadomości: 58
  • Miejsce pobytu: Swarzędz
Odp: Moje początki golenie brzytwą
« Odpowiedź #17 dnia: Marzec 31, 2012, 13:00:57 »
Tak właśnie robiłem, tylko że za pierwszym razem zbyt dociskałem brzytwę. Dopiero potem wyczytałem że to ma być tylko ciężar ostrza, nie trzeba dodatkowej siły do tego. Na błędach się człowiek uczy, za jakiś czas może uda mi się to zrozumieć i wykonać poprawnie.

Offline zami

  • Stały bywalec.
  • *****
  • Wiadomości: 1286
  • Miejsce pobytu: Wenecja
Odp: Moje początki golenie brzytwą
« Odpowiedź #18 dnia: Marzec 31, 2012, 19:04:17 »
Czy pas był gładziutki?
Ja popatrzyłem na ostrze po głaskaniu na pozacinanym trochę na brzegach pasie i było na ostrzu widać ślady w postaci delikatnych uszczerbków (powiększenie 20 X). Zdarzało się, że pas jak leżał, nie wisiał, to popadały się na nim ziarenka piasku (?) Słychać było delikatny zgrzyt i na ostrzu pozostawał ślad w postaci ryski lub uszczerbka. Teraz dokładnie oczyszczam pas przed polerowaniem i staram się zniwelować drobne zacięcia na brzegach, a pas mocniej poszczerbiony odkładam i nie używam.
Jak nie dojdziesz ładu ze swoją brztwą daj znać, może podrzucę Ci jakąś swoją na sprawdzenie.

Offline macrob

  • *
  • Wiadomości: 11074
  • Miejsce pobytu: Szmaragdowa Wyspa
  • Wiek: 39 lat.
Odp: Moje początki golenie brzytwą
« Odpowiedź #19 dnia: Marzec 31, 2012, 22:17:07 »
Tak właśnie robiłem, tylko że za pierwszym razem zbyt dociskałem brzytwę. Dopiero potem wyczytałem że to ma być tylko ciężar ostrza, nie trzeba dodatkowej siły do tego. Na błędach się człowiek uczy, za jakiś czas może uda mi się to zrozumieć i wykonać poprawnie.

Trochę nacisku aż tak bardzo nie zaszkodzi. Trzeba zwracać uwagę żeby pas był sztywno napięty. Być może lekko unosiłeś też grzbiet co zbytnio zaokrągliło KT. Polerowanie nie jest trudne ani skomplikowane , trzeba tylko trochę wprawy.

Maciek.

Maciek.

Offline tomaszzt

  • Zaawansowany użytkownik
  • ****
  • Wiadomości: 284
  • Miejsce pobytu: Kraków
Odp: Moje początki golenie brzytwą
« Odpowiedź #20 dnia: Kwiecień 17, 2012, 22:10:09 »
Czołem
Na wstępie bardzo proszę o wyrozumiałość w kwestii pytań infantylnych a wynikających z braku doświadczenia  ::)
Dzieki uprzejmości kolegi Cube, który naostrzył mi wylicytowane na ebayu brzytwy i radosnej twórczości Swetego, ktory zrobił mi pas - pierwszy raz ogolilem się brzytwą (wlaściwie brzytwami, bo użyłem obydwu)  shave Wychodowalem 2-dniowy zarost, choć tutaj bardziej mi chodziło o "odpoczynek" skóry po poprzednich goleniach. Zaczynam więc: rozrabiam pianę w mojej metalowej misce z mydła cella (najlepsze mydlo w tej części świata - cokolwiek to znaczy  ;)  ) nakładam na twarz i poleruję brzytwy na moim pięknym pasie od Swetego, zgodnie z podpatrzonymi filmikami Macroba. Tutaj pierwsze pytanie: polerowalem nie używając pasty z tlenku chromu, lecz na "surowym" pasie. Czy popełniłem tym samym głupstwo ? Po kilkudziesięciu przeciągnięciach po pasie brzytwą zaczynam (znów posiłkując się "instruktażowymi" filmikami Maćka) się golić. Poliki, szyja idzie jak po maśle, nie spieszę się, zaczynam pracować nad wąsem i brodą - tu brzytwa "ciągnie" , szarpie, zupełny brak płynności. czynam się zastanawiać, czy brzytwy są ostre ? Może coś schrzaniłem podczas czyszczenia brzytew, ale przecież nawet nie ruszalem KT. Próbuję pod włos....makabra, po skorygowaniu kąta golenia nieco lepiej. Boję się zacięć (mimo, że do tej pory się nie zaciąłem), więc sięgam po brzytwę na żyletki aby poprawić miejsca niedogolone i.....zaciąłem się na tyle nieprzyjemnie, że schowałem tę żyletkową brzytwę w czeluściach szafki łazienkowej. Osgard golil dużo lepiej od Consorta, pewniej leży w ręce (ale to przecież 6/8 - Consort 5/8), bardziej płynnie "chodził" po twarzy. Powiedzcie Panowie - w czym może tkwić problem ? Przesadzam z tym szarpaniem bo nie mam jeszcze należytej techniki, brzytwy mogą być nieostre, błąd w polerowaniu ?

Offline zami

  • Stały bywalec.
  • *****
  • Wiadomości: 1286
  • Miejsce pobytu: Wenecja
Odp: Moje początki golenie brzytwą
« Odpowiedź #21 dnia: Kwiecień 17, 2012, 22:44:42 »
Na początek odradzał bym golenie pod włos. Gól się z włosem dotąd, aż złapiesz pewność w posługiwaniu się brzytwą. Na odległość nikt Ci nie odpowie na większość pytań, bo ani nie spróbował sam ostrości brzytew przed pasem, ani po pasie, ani nie widział jak ostrzyłeś, czy goliłeś się. A zgaduj - zgadulę trochę ryzykownie stosować przy brzytwie.
Jak nabędziesz podstawowej wprawy i wyczucia, to sam już będziesz mógł sobie dawkować nacisk w poszczególnych miejscach, czy kąt ustawienia i sam obserwować rezultaty i wyciągać wnioski. W tym rzemiośle wprawa jest nad wyraz istotna. Jeśli będziesz chciał próbować golenia pod włos, to spróbuj na początek ogolić się na gładko dotychczasowym sprzętem, namydlij twarz i dopiero z gładkiej twarzy spróbuj zdrapać mydło. Pozwoli Ci to dopracować ruchy w newralgicznych miejscach. Leżący włos stawia dosyć duży opór i potrzebna jest wprawa, żeby nie pozacinać skóry pod włosem. Ja jedną brzytwę wyostrzyłem tak, że bałem się nią golić pod włos, bo na dotyk zacinała skórę (wbijała się pod włosa).

Offline Filip_f66

  • Stały bywalec.
  • *****
  • Wiadomości: 1186
  • Miejsce pobytu: Chełm
Odp: Moje początki golenie brzytwą
« Odpowiedź #22 dnia: Kwiecień 17, 2012, 22:54:05 »
Jeżeli masz twardy i gęsty zarost to nic dziwnego,że lepiej Ci się goliło 6/8.Początkującemu lepiej jest, golić się większą brzytwą lub z mniejszym szlifem np.1/4 lub 1/2.Większa brzytwa nie szarpie i nie kaleczy,ma większą inercję lub bezwładność jak kto woli.Może być tak,że będziesz mógł się golić tylko 6/8. shave

Offline macrob

  • *
  • Wiadomości: 11074
  • Miejsce pobytu: Szmaragdowa Wyspa
  • Wiek: 39 lat.
Odp: Moje początki golenie brzytwą
« Odpowiedź #23 dnia: Kwiecień 17, 2012, 23:36:49 »
Nie wiele mozna dodać do tego co koledzy napisali. Wprawa przyjdzie z czasem a ty i tak byłeś  odważny jak na pierwszy raz. Nie zrażaj się , wprawa czyni mistrza.  :)

Maciek.

Offline tomaszzt

  • Zaawansowany użytkownik
  • ****
  • Wiadomości: 284
  • Miejsce pobytu: Kraków
Odp: Moje początki golenie brzytwą
« Odpowiedź #24 dnia: Kwiecień 18, 2012, 18:36:03 »
Z Waszych wypowiedzi wynika, że nie jest tak źle  :azn:  Największy dylemat mam w kwestii ostrości brzytwy - jak sprawdzić, czy brzytwa jest ostra ? Włos na dotyk, czy inaczej ? Inna sprawa to polerowanie na pasie, pewnie wyda się to śmieszne, ale próbowałem polerować brzytwę na pasie od strony "surowej" - inaczej niż na filmiku Maćka - czy mogła się brzytwa od tego stępić, no i, czy używanie pasty chromowej na początku przygody z goleniem brzytwą to dobry początek ?

Offline cube

  • *
  • Wiadomości: 310
Odp: Moje początki golenie brzytwą
« Odpowiedź #25 dnia: Kwiecień 18, 2012, 19:41:03 »
Co do ostrości  :azn: Jest kilka testów ale najbardziej miarodajnym wg większości użytkowników jest samo golenie. Innym bardzo popularnym jest przecinanie wiszącego włosa - z tym, że tu pojawiają się problemy. Włos włosowi nie równy, a na ciele człowieka jest około 6 rodzajów włosów. Dlatego do testów najlepiej brać włosy z jednego źródła. Ale abstrahując od tego szczegółu, test przeprowadzasz trzymając wyprostowany włos i tniesz go około 2cm od koniuszka palca, "kładąc go" na brzytwę a nie pociągając brzytwę do góry. Test powinien objąć całą krawędź tnącą, co jak pewnie zauwazyłeś przy OSGARD-zie ma duże znaczenie, ze względu na jego wyrobiony kształt.

Od siebie dodam, że brzytwy przechodziły test włosa na całej powierzchni i obydwoma się goliłem, przez co przyznam się szczerze nabrałem ochoty na brzytwę ala tasak - naprawdę piękna sprawa, piękne  shave

Polerować, lepiej polerować na gładkiej części pasa, jest to sprawdzone przez większość użytkowników i mogą się wypowiedzieć w tej kwestii, sam tak też czynię i nie narzekam  :azn: Tlenek chromu jest nieoceniona pomocą w utrzymywaniu brzytwy w dobrym stanie, ja przed goleniem obecnie przeciągam brzytwę na papierze z wtartą pastą chromową naklejoną na chińczyka (jedyne sensowne zastosowanie jakie póki co dla niego znalazłem :P) a potem kilkanaście razy na gazecie. Przygotowuje się do wyjazdu więc eksperymentuje, póki co z powodzeniem  :azn:
Kiedy jestem w domu moja rutyna przed goleniem wygląda tak 5-10 przeciągnięć na płótnie, około 10-15 na pasie z tlenkiem chromu i około 20-30 na czystym skórzanym pasie. I tu mogę wtrącić drobny komentarz wyższości pasa skórzanego nad papierowym - polerowanie jest szybsze i lepszy efekt  :azn:

Offline Filip_f66

  • Stały bywalec.
  • *****
  • Wiadomości: 1186
  • Miejsce pobytu: Chełm
Odp: Moje początki golenie brzytwą
« Odpowiedź #26 dnia: Kwiecień 18, 2012, 21:52:40 »
Im gładszy pas tym lepszy.Surowa strona ma wiele nierówności i może uszkodzić delikatną krawędż tnącą.Lepiej tego nie robić!Ja nie używam pasty chromowej,ale używam pasty grafitowej DOVO.Jest bardzo dobra do polerowania brzytwy i mniej kontrowersyjna.Ma trochę większą ziarnistość bo 1 mikron,ale brzytwa po wypolerowaniu na pasku juchtowym pokrytym tą pastą,a następnie na samym pasie,przecina spokojnie włos. +1

Offline macrob

  • *
  • Wiadomości: 11074
  • Miejsce pobytu: Szmaragdowa Wyspa
  • Wiek: 39 lat.
Odp: Moje początki golenie brzytwą
« Odpowiedź #27 dnia: Kwiecień 18, 2012, 22:44:49 »
Co do ostrości  :azn: Jest kilka testów ale najbardziej miarodajnym wg większości użytkowników jest samo golenie. Innym bardzo popularnym jest przecinanie wiszącego włosa - z tym, że tu pojawiają się problemy. Włos włosowi nie równy, a na ciele człowieka jest około 6 rodzajów włosów. Dlatego do testów najlepiej brać włosy z jednego źródła. Ale abstrahując od tego szczegółu, test przeprowadzasz trzymając wyprostowany włos i tniesz go około 2cm od koniuszka palca, "kładąc go" na brzytwę a nie pociągając brzytwę do góry. Test powinien objąć całą krawędź tnącą, co jak pewnie zauwazyłeś przy OSGARD-zie ma duże znaczenie, ze względu na jego wyrobiony kształt.



 +1

Trzeba pamiętać że golenia brzytwą trzeba się nauczyć. Zapuszczanie kilkudniowego zarostu przed pierwszym goleniem nie jest dobrym pomysłem. Pasty  moim zdaniem powinieneś sobie odpuścić  a doskonalić polerowanie na czystym pasie. Powodzenia.

Maciek.

Offline Dearn

  • Użytkownik
  • **
  • Wiadomości: 35
Odp: Moje początki golenie brzytwą
« Odpowiedź #28 dnia: Sierpień 28, 2012, 16:01:07 »
Witam!
Piszę tutaj, by nie zakładać kolejnego tematu o tej samej nazwie - a więc pierwsze golenie brzytwą za mną! Brzytwa od użytkownika Proximus26 - któremu niesamowicie dziękuję za pierwszą w życiu brzytwę, na dodatek naostrzoną i gotową do użytku. Użyłem kremiku Wars (którego niestety za mało wyrobiłem i starczyło na nałożenie na twarz tylko raz, później musiałem użyć pianki do golenia), oraz balsam po goleniu Nivea. Tylko jedno zacięcie i ogoliłem się dokładniej niż oczekiwałem, więc jestem z siebie dumny. Najłatwiej przyszło mi golenie lewego policzka lewą ręką, co mnie trochę zdziwiło bo jestem praworęczny. Najciężej - podbródek oraz szyja, przynajmniej z 'włosem', bo goląc się później pod włos nie miałem żadnego problemu z prowadzeniem brzytwy.
Dziękuję forumowiczom za zachęcenie oraz wprowadzenie mnie w świat tradycyjnego golenia, który mi zdecydowanie przypadł do gustu i na pewno przy nim pozostanę!:)

Offline Proximus26

  • Aktywny użytkownik
  • ***
  • Wiadomości: 111
  • Miejsce pobytu: swiat
Odp: Moje początki golenie brzytwą
« Odpowiedź #29 dnia: Sierpień 28, 2012, 19:45:53 »
Dearn cieszę się bardzo, że troszeczkę posłuchałeś moich porad względem tej brzytwy. Mam nadzieję, ze albo bedzię ci ona służyć lata, lub jak kupisz sobie nowa, zaoferujesz tą samą przysługe komuś innemu. Powiem szczerze, że chyba twoj sentyment wygra i przy niej zostaniesz :-) Jakby nie było, to twoja pierwsza:-)
« Ostatnia zmiana: Sierpień 28, 2012, 19:54:31 przez Proximus26 »